Pilny apel TOPR. Takie zachowanie przelało czarę goryczy
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe wydało pilny apel. Ratownicy proszą w nim o "zachowanie zdrowego rozsądku". Powód? Wszystko przez "zabieranie dzieci w rejony wysokogórskie bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności" - pisze Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.
Jan Krzysztof, naczelnik TOPR apeluje o rozsądek
"Z niepokojem obserwuję nasilający się trend zabierania kilkuletnich dzieci na bardzo ambitne wycieczki wysokogórskie" - rozpoczyna swój apel Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. "O ile większość rodzinnych spacerów dolinami, czy też łatwymi szlakami w niżej położonych rejonach Tatr, gdzie nie ma ryzyka upadku z wysokości mogę tylko pochwalać, o tyle uważam, że zabieranie dzieci w rejony wysokogórskie bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności asekuracji technikami linowymi jest narażaniem dzieci na poważne konsekwencje zdrowotne, włącznie z bezpośrednim zagrożeniem życia w skrajnych przypadkach" - dodaje.
Naczelnik TOPR zwraca również uwagę, że takie zachowanie opiekunów może za sobą pociągnąć konieczność "prawnej oceny sprawowania właściwej opieki nad osobą niepełnoletnią". Prosi również o to, aby na szlakach zachowywać zdrowy rozsądek i dbać o komfort oraz bezpieczeństwo dzieci, które decydujemy się zabrać ze sobą.
Nieodpowiedzialność turystów w górach
Kilka dni temu w internecie pojawiło się nagranie 5-letniej dziewczynki, która wspinała się po skałkach trzymając się łańcuchów, nie mając na głowie kasku. Z kolei profil Łowcy Burz Południe zamieścił zdjęcie grupy ludzi, ignorującej ostrzeżenia o burzy i idącej szlakiem na Kasprowy Wierch.
Niedawno turyści zaczęli przypinać tak zwane kłódki miłości na łańcuchach na drodze na Giewont. "Drodzy turyści, zostawcie miłość w sercach, nie na łańcuchach! Dbajmy o bezpieczeństwo w górach i czystość Tatr" - napisali w komunikacie przedstawiciele TPN. Dodali, że kłódki są usuwane przez pracowników parku.
Źródło: Radio ZET/Media
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET