Polacy wypowiedzieli się w sprawie uchodźców. Zaskakujące wyniki sondażu

2 min. czytania
20.06.2024 08:23
Obserwuj nas na Google

49 proc. Polaków jest za przyjmowaniem uchodźców do naszego kraju, w tym 35 proc. z zastrzeżeniem, że powinni być to obywatele krajów sąsiednich, np. Ukrainy i Białorusi. 42 proc. badanych jest przeciw - wynika z sondażu pracowni Opinia24 dla "Gazety Wyborczej". Jak zauważa dziennik, Polacy są coraz mniej przychylni uchodźcom, chętnie jednak dadzą się uchodźcy leczyć, a nawet powitają go w rodzinie jako zięcia.

Granica polsko-białoruska
fot. STACH ANTKOWIAK/REPORTER

Polacy o uchodźcach: przeciw, a nawet za

49 proc. ankietowanych opowiedziało się za przyjmowaniem uchodźców do Polski, w tym 35 proc. z zastrzeżeniem, że powinni być to obywatele krajów sąsiednich, np. Ukrainy i Białorusi. Jedynie 14 proc. zgadza się, by otwierać drzwi także przed uchodźcami z dalszych zakątków świata - wynika z sondażu "GW". 42 proc. respondentów sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców, a 9 proc. nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.

Jak podaje gazeta, najbardziej otwarci są mieszkańcy dużych miast (32 proc. za przyjmowaniem uchodźców z całego świata), najmniej mieszkańcy miast do 20 tys. ludności (8 proc.) i wsi (10 proc.). Najwięcej przeciwników przyjmowania uchodźców jest w regionach uznawanych za "bastiony PiS": 61 proc. na Podkarpaciu i 70 proc. w Świętokrzyskiem.

Dziennik zwraca uwagę, że choć 59 proc. ankietowanych popiera stosowanie "pushbacków" wobec migrantów na granicy polsko-białoruskiej, to prawie 80 proc. nie ma nic przeciw temu, by uchodźcy pracowali w handlu i usługach albo nas leczyli. Polakom nie podoba się wizja uchodźcy jako lokalnego polityka - 35 proc. na "tak" wobec 58 proc. na "nie". Uchodźcę jako sąsiada zaakceptowałoby 75 proc. badanych, a jako zięcia 64 proc. - dodano.

Sondaż przeprowadzono 4-5 czerwca na reprezentatywnej grupie 1001 Polaków metodą wywiadu telefonicznego wspomaganego komputerowo (CATI).

Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET