Polska szykuje się na pogodowy armagedon. Tak służby zamierzają ratować przed powodzią

2 min. czytania
12.09.2024 10:26
Obserwuj nas na Google

W czwartek do Polski ma wkroczyć tzw. niż genueński. W poprzednich latach zjawisko to niosło ze sobą nawet powodzie, na które i teraz trzeba być przygotowanym. Wody Polskie ujawniły swój plan działań.

Nadchodzi niż genueński
fot. East News/IMGW

Niż genueński nad Polską. Szykuje się pogodowy armagedon

W kolejnych dniach przez Polskę przetoczy się rozległy niż genueński, który przyniesie ze sobą olbrzymie ilości deszczu. Synoptycy ostrzegają, że ze względu na ulewy czeka nas "pogodowy armagedon". RCB wydało już alerty dla południowej i centralnej części kraju. To właśnie on doprowadził do powodzi w 1997 i 2010 r. Synoptycy nie przewidują tak trudnej sytuacji, ale zapowiadają, że może dojść do lokalnych powodzi błyskawicznych.

Redakcja poleca

Niż genueński sprowadzi do naszego kraju falę ekstremalnych opadów deszczu. "Sytuacja ta może nieść ze sobą powodzie błyskawiczne, podtopienia i zalania" – ostrzega IMGW. Synoptycy wydali alerty dla czterech województw, natomiast nie wykluczają wydania ostrzeżeń dla kolejnych regionów Polski. Według prognoz TVN Meteo w Tatrach może spaść pierwszy w tym sezonie śnieg.

"Najbliższe dni przyniosą ulewne opady deszczu, zwłaszcza w południowej Polsce. Wystąpią powodzie i zalania. Znajdziemy się pod wpływem niżu genueńskiego. W woj. dolnośląskim, opolskim i śląskim od czwartku do niedzieli prognozowana suma do 150 l/mkw. Punktowo opady wyższe" - poinformował IMGW na platformie X.

Służby szykują się do walki ze skutkami ulewy

Dlatego, szczególnie na południu naszego kraju, rozpoczęły się już przygotowania do przyjęcia dużych ilości wody. Opróżniane są zbiorniki retencyjne, służby rozpoczęły także prace nad udrażnianiem koryta rzek, usuwając powalone drzewa czy też żeremia bobrowe, które mogłyby doprowadzić do wystąpienia wody z koryta.

- Jesteśmy przygotowani, mogą wystąpić lokalne podtopienia wzdłuż mniejszych rzek, ale nie trzeba było spuszczać wody z dużych zbiorników retencyjnych – powiedziała rzeczniczka Wód Polskich Lidia Hofman w rozmowie z "Radiem Opole”. - Przygotowane są także wszystkie wielofunkcyjne zbiorniki w zlewni rzeki Odra. Gotowy do pracy jest suchy polder przeciwpowodziowy Buków oraz zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny. Mamy nadzieję, że wody nie przybędzie na tyle, ażeby uruchamiać te obiekty hydrotechniczne i wymiernie ścinać falę powodziową. Niemniej jednak one są gotowe do pracy – dodała.

Od środy 12 września Wody Polskie wejdą w system pracy dyżuru 24-godzinnego służb technicznych i Centrum Operacyjnego Ochrony Przeciwpowodziowej. Ma to ułatwić błyskawiczne reagowanie na skutki zapowiadanych ulew. Przygotowania trwają też w Czechach, w tym w miejscowościach graniczących z Polską.

Według prognozy Czeskiego Instytutu Hydrologicznego, który wydał w środę ostrzeżenie dla mieszkańców, przez cztery dni w niektórych miejscach może spaść do 300 litrów wody na metr kwadratowy. Są też prognozy przewidujące opady przekraczające nawet 450 litrów, a dotyczą one Jesionków graniczących z polskim Masywem Śnieżnika. Władze doradzają nawet, by  spakować bagaż ewakuacyjny i być gotowym na opuszczenie miejsca zamieszkania.

Źródło: Radio ZET/Radio Opole

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET