`

Szef BBN mówi o 300-tysięcznej armii. "Bez wątpienia nas stać"

2 min. czytania
15.08.2024 10:39
Obserwuj nas na Google

- Potrzebujemy rezerwy, która zapewni nam dostępność do 300-tysięcznej armii w razie potrzeby. Dekada jest dobrym horyzontem czasowym na osiągnięcie tej liczby - przekonywał na antenie Polsat News szef BBN Jacek Siewiera.

Żołnierze
fot. Pawel Wodzynski/East News

Szef BBN ocenia zagrożenie ew. atakiem Rosji na Polskę

Wiosną szef BBN Jacek Siewiera stwierdził, że mamy trzy lata na przygotowanie się do ewentualnego ataku Rosji na Polskę. W czwartek rano powiedział w Polsat News, że z dzisiejszego punktu widzenia czas ten może wynosić ok. rok dłużej. Ocenił jednak, że "tego komfortu nie powinniśmy brać jako dobrej monety, mamy bardzo mało czasu".

Redakcja poleca

- Te dziewięć miesięcy wykorzystaliśmy w wymiarze sprzętowym dobrze. Kłopot polega na tym, że nadal trwa proces reformy systemu kierowania i dowodzenia. Ten proces musi dobiec końca - przekazał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Jacek Siewiera mówi o potrzebie posiadania 300-tysięcznej armii

- Potrzebujemy rezerwy, która zapewni nam dostępność do 300-tysięcznej armii w razie potrzeby. Na rezerwę bez wątpienia nas stać, zwłaszcza na aktywną rezerwę - zdiagnozował Jacek Siewiera, dodając, że da się osiągnąć tę liczbę w 10 lat. - Przyrost o ok. 10 tys. żołnierzy rok do roku w różnych aktywnych formach pełnienia służby wojskowej to i tak duże tempo. Dobra wiadomość jest taka, że chętnych jest coraz więcej - stwierdził.

Zapytany o to, czy w Święto Wojska Polskiego spodziewa się jakiejś prowokacji ze strony Rosji, szef BBN zaprzeczył. - Mamy świadomość stałej podwyższonej aktywność różnych aktywów rosyjskich służb. Blisko przyglądamy się temu - zapewnił.

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET