NATO szykuje się na wojnę z Rosją? Trwają prace nad tajnymi planami
Niemiecki resort obrony potwierdził, że przygotowywane są plany operacyjne na wypadek konfrontacji militarnej z Rosją. Zakładają one m.in. szybkie przemieszczenie się wojsk NATO w okolice wschodniej flanki Sojuszu.
Niemcy opracowują "tajny plan" wspólnie z NATO
Niemieckie ministerstwo obrony potwierdziło, że przygotowywane są plany operacyjne na wypadek konfrontacji militarnej z reżimem Władimira Putina. O sprawie poinformował "Newsweek", powołując się m.in. na rzecznika Dowództwa Obrony Krajowej Bundeswehry w Berlinie.
Dokument, który wciąż jest w opracowaniu, ma zakładać m.in. szybkie przemieszczenie się kontyngentów z poszczególnych państw NATO na wschodnią flankę Sojuszu. Mówi się o ok. 800 tys. żołnierzy oraz 200 tys. pojazdów, które miałyby się znaleźć na wschodzie Europy jeszcze przed potencjalną inwazją Rosji na któryś z krajów członkowskich.
- Zdolność do szybkiego przemieszczenia dużych kontyngentów wojsk NATO na wschodnią flankę Sojuszu w przypadku pogorszenia się sytuacji w zakresie bezpieczeństwa jest głównym filarem konwencjonalnego odstraszania - przyznał rzecznik w rozmowie z "Newsweekiem".
Plany obronne NATO. Ważna rola autostrady A2
Jak dodał, „zasadniczym zadaniem Niemiec jest zapewnienie planowanego rozmieszczenia i zaopatrzenia sił sojuszniczych i niemieckich, zwłaszcza poprzez wsparcie państwa-gospodarza w ramach zadania ogólnorządowego z Niemcami jako centralnym ośrodkiem". - W planach NATO konieczne jest wyposażenie kilkuset tysięcy żołnierzy w stałą opiekę logistyczną i medyczną - doprecyzował.
"Newsweek" cytuje też ustalenia dziennika "Der Spiegel", wedle których dowództwo Bundeswehry wraz ze zwierzchnikami armii krajów NATO zastanawia się, w jaki sposób rozmieścić wojska na głównych szlakach komunikacyjnych i logistycznych na terenie Niemiec. Chodzi m.in. o 300-kilometrową autostradę A2, biegnącą z zachodniego miasta Oberhausen do wschodnich przedmieść Berlina, relatywnie blisko granicy z Polską. Nie ma wątpliwości, że drogi i inne obiekty - jak np. mosty - stałyby się celem rosyjskich ataków. Kreml na pewno chciałby swoimi działaniami opóźniać transport sprzętu, żywności i leków.
Źródło: Radio ZET/Newsweek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET