`

Tyle kosztował wycofany spot MRPiPS. Donald Tusk się wściekł

2 min. czytania
13.09.2024 19:18
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało setki tysięcy złotych na spot promujący tzw. babciowe, który według medialnych doniesień doprowadził do sporu w rządzie między Donaldem Tuskiem a Agnieszką Dziemianowicz-Bąk – ujawnił portal Gazeta.pl. Ostatecznie nagranie zniknęło z mediów.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Donald Tusk
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Spięcie na linii Tusk – Dziemianowicz-Bąk. Poszło o spot promujący "babciowe"

Program "Aktywny Rodzic" ruszy 1 października. Tzw. babciowe wyniesie 1500 zł miesięcznie przez dwa lata – od 12. do ukończenia 35. miesiąca życia dziecka. Większe wsparcie otrzymają rodzice i opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami. Pod koniec sierpnia Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozpoczęło emisję spotu promującego nowe świadczenie. Jego twarzą została minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Nowej Lewicy. Według doniesień Wirtualnej Polski szefowa resortu podpadła premierowi. Donald Tusk uznał emisję spotu za autopromocję "rodem z czasów rządów PiS". "Gdy tylko zobaczył spot w telewizji, kazał go wycofać" – czytamy.

Dodatkowo część polityków PO miała uznać, że spot może być formą autopromocji Agnieszki Dziemianowicz-Bąk w kontekście jej ewentualnego kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. "W obecnej sytuacji nie możemy stawiać na spoty i błyskotki. O programie ministrowie powinni mówić w mediach, wyjaśniać jego istotę na spotkaniach z ludźmi, a nie się promować" – mówi anonimowo członek rządu. "Nigdy nie było wielkiej chemii między Agą a Tuskiem, a teraz te relacje jeszcze się pogorszą. Wkrótce rząd przejdzie na tryb kampanijny i wtedy można spodziewać się kolejnych kłopotów" – dodaje rozmówca WP.

Redakcja poleca

Wiadomo, ile kosztował wycofany spot

W piątek nowe informacje dotyczące feralnego spotu ujawnił portal Gazeta.pl. MRPiPS w odpowiedzi na zapytanie dziennikarzy o koszty produkcji i emisji spotu napisało, że na "produkcję materiału przeznaczono 80 tys. zł brutto". Z kolei 570 tys. zł wydano na emisję nagrania u trzech głównych nadawców telewizyjnych: TVP (200 tys. zł), TVN (200 tys. zł), Polsat (170 tys. zł). Razem daje to kwotę w wysokości co najmniej 650 tys. zł.

Źródło: Radio ZET/Gazeta.pl/WP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET