We Wrocławiu uczczono pamięć zamordowanych profesorów. "Straszna zbrodnia"
W czwartek 4 lipca przedstawiciele władz i uczelni wyższych uczcili pamięć profesorów lwowskich, którzy w 1941 roku zostali zamordowani przez Niemców. "Wyrażamy pamięć o strasznej zbrodni, dokonanej przede wszystkim na ludziach, ale także na nauce" - przekazał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Uroczystości miały miejsce pod Pomnikiem Pomordowanych Profesorów Lwowskich na kampusie Politechniki Wrocławskiej.
We Wrocławiu uczczono pamięć ofiar zbrodni
Uroczystości poprzedziła msza św. w kościele akademickim pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Zanim złożono kwiaty pod pomnikiem, głos zabrał wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń, marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz i Adam Kiwacki, prezes zarządu głównego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. O historii brutalnego mordu z lipca 1941 roku mówił rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Arkadiusz Wójs.
- 2 lipca przed południem Gestapo aresztowało prof. Kazimierza Bartla - matematyka i polityka, wcześniej kilkukrotnego ministra i pięciokrotnego premiera rządu RP oraz rektora Politechniki Lwowskiej. Następnego dnia, a właściwie w nocy z 3 na 4 lipca aresztowano kolejnych 22 profesorów wraz z ich rodzinami i gośćmi przebywającymi w ich mieszkaniach. W sumie to były 52 osoby - powiedział Arkadiusz Wójs, cytowany przez PAP. Aresztowanych rozstrzelano na Wzgórzach Wóleckich. Zabitych zostało 22 profesorów i docentów uczelni wyższych wraz z członkami rodzin i znajomymi. - Kolejnych dwóch profesorów zamordowano 12 lipca i wreszcie 26 lipca, jako ostatniego, rozstrzelano profesora Kazimierza Bartla. I tak naziści zamordowali wspaniały, akademicki Lwów - powiedział rektor Politechniki Wrocławskiej.
"Nasz los - przestrogą"
Rektor Politechniki Wrocławskiej podkreślił, że ludzie ci zostali bestialsko zgładzeni dlatego, że ich intelekt uznano za groźny dla planów hitlerowskich Niemiec. Oficjalne uroczystości skomentował również prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. "Każdego roku 4 lipca we Wrocławiu wyrażamy pamięć o strasznej zbrodni, dokonanej przede wszystkim na ludziach, ale także na nauce. Dziś mija 83. rocznica mordu profesorów lwowskich na Wzgórzach Wuleckich" - napisał Sutryk w mediach społecznościowych. "A my w mieście, które niesie i kultywuje tradycję Akademików ze Lwowa, każdego roku odnawiamy naszą przysięgę wiecznego szacunku dla zamordowanych oraz pamięci o tych, których życie przedwcześnie przerwano" - dodał.
W uroczystościach wzięli również udział przedstawiciele miasta oraz niektórzy wrocławscy radni m.in. Dominik Kłosowski. "Ta okrutna zbrodnia została dokonana w 1941 roku przez niemieckich najeźdźców na ludziach i na nauce polskiej. Dziś we Wrocławiu przed pomnikiem z jakże wymownym napisem »Nasz los - przestrogą« złożyliśmy kwiaty" - napisał radny. Jak podkreślił rektor Arkadiusz Wójs, widniejący na pomniku napis brzmi szczególnie dramatycznie od rozpoczętej 24 lutego 2022 roku napaści Rosji na Ukrainę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET