Mama Krzysztofa Dymińskiego opublikowała poruszający wpis. "Jak długo?"
Od zaginięcia 16-letniego Krzysztofa Dymińskiego z Ożarowa Mazowieckiego w maju minął rok. Rodzice wciąż nie ustają w poszukiwaniach. Mama nastolatka opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis oraz nagranie.
Krzysztof Dymiński zaginął. Poruszający wpis jego mamy
Krzysztof Dymiński zaginął w maju 2023 roku. Od tamtego czasu rodzina niestrudzenie szuka syna. Niestety, jak na razie, bez skutku. Mama nastolatka opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis, do którego dołączyła nagranie. "Budzę się w nocy zwykle przed 4. Jak Ty przed wyjściem. Dziś po 3. obudziła mnie cisza. Głęboka, przejmująca. Mieliśmy otworzony balkon na oścież i tym bardziej ta cisza była odczuwalna. Często, już całkiem wybudzona, myślę, kiedy to wszystko się skończy, Krzysztof. Jak długo będziemy żyć w niepewności, niewiedzy i tym okrutnym zawieszeniu, gdy nie można czegoś zakończyć i czegoś zacząć. Jak długo ci, którzy nas nie znali, będą nam rozgrzebywać nasze życie «przed» i oceniać, choć nie mają do tego prawa. Ile człowiek jest w stanie wziąć na siebie bólu, jednocześnie próbując żyć «normalnie». Czy jeszcze będzie normalnie, Synku? Dziwny jest ten świat…" - czytamy we wzruszającym wyznaniu na Facebooku.
"Możesz wrócić bez słowa"
W dalszej części wpisu mama zaginionego nawiązuje do zamieszczonego w sieci nagrania. "Myślę o wielu rzeczach naraz, wspominam, uśmiecham się do tych wspomnień i nagle ciszę przerywa on... po omacku chwytam telefon, żeby go nagrać. Może to odsłuchasz, przypomnisz sobie nasz dom i wrócisz. Możesz wrócić bez słowa, jakbyś nigdy nie wyszedł" - napisała Agnieszka Dymińska.
Przypomnijmy, Krzysztof Dymiński opuścił dom w miejscowości Pogroszew-Kolonia pod Warszawą 27 maja 2023 roku nad ranem. 16-latek został ostatni raz zarejestrowany przez kamery na moście Gdańskim. Tam ślad się urwał. W chwili zaginięcia nastolatek był ubrany w ciemnoniebieską bluzę z logo adidasa, ciemnoszare spodnie i czarne skórzane buty typu sneakers firmy Diesel. Miał przy sobie telefon iPhone 12. 16-latek nosi aparat na zębach, na dolnym i górnym łuku.
Tropy ws. zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego
W sprawie pojawiło się kilka tropów, najważniejsze to te z sierpnia i września zeszłego roku. Chodziło o pobyt Krzysztofa lub osoby bardzo do niego podobnej w miejscowości Ciepłe. Drugi sygnał dotyczył młodego mężczyzny idącego poboczem w Wielkopolsce, pomiędzy Koszutami a Kórnikiem.
- 16 września, kiedy zorientowałam się, że policja wykorzystała swoje możliwości, opublikowałam wizerunek tego człowieka w mediach społecznościowych. Poprosiłam obserwatorów o pomoc. Nie wiem, czy to był Krzysztof. Ta osoba jest bardzo podobna do mojego syna. Z ruchu i rysów twarzy oceniłam to podobieństwo na 95 proc. Natomiast w przypadku spotkania z gospodarzem, wiem, że ten pan zgłosił sprawę policji, złożył zeznania. Potwierdził, że to był Krzysztof. Co dalej z tym się działo? Nie wiem. Nie mamy wglądu do akt - mówiła mama zaginionego w rozmowie z portalem RadioZET.pl.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET