Złe wieści dla archeologów z Torunia. Miasto wydało komunikat. "Wyrażamy ubolewanie"
W centrum Torunia trwa rozbudowa sieci ciepłowniczej, która zostanie doprowadzona m.in. do powstającego kompleksu Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. Podczas prac w ziemi natrafiono na pozostałości dawnych kościołów, co wywołało spór o badania archeologiczne na tym terenie. Teraz miasto zabrało głos i w wydanym komunikacie winą za obecny zakres badań obarczyło wojewódzkiego konserwatora zabytków. "Ponosi pełną odpowiedzialność" - czytamy w stanowisku toruńskiego magistratu.
Badania archeologiczne przy budowie ciepłociągu w Toruniu
Przebudowa sieci ciepłowniczej toczy się w bezpośrednim sąsiedztwie starówki. Ciepłociąg z jednej strony ma zostać doprowadzony do powstającego kompleksu ECF Camerimage, a z drugiej umożliwić podłączenie sieci do kolejnych kamienic na starym mieście. Podczas prac w rejonie al. Solidarności natrafiono na pozostałości kościołów św. Wawrzyńca i św. Krzyża. Na miejscu archeolodzy rozpoczęli badania, ale szybko wybuchł spór o ich zakres.
We wtorek w tej sprawie odbyło się spotkanie z udziałem zastępcy prezydenta Torunia Rafała Pietrucienia, przedstawicieli PGE Toruń, wojewódzkiego konserwatora zabytków Sambora Gawińskiego, prof. Wojciecha Chudziaka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz prowadzącego w tym miejscu badania Mariusza Ciszaka. Efektem jest komunikat, który pojawił się na stronie internetowej miasta, w którym czytamy, że magistrat "wyraża ubolewanie, że WKZ nie uwzględnił przedstawionej przez GMT opinii dotyczącej możliwego rozszerzenia zakresu prac badawczych w obrębie reliktów kościoła św. Wawrzyńca i św. Krzyża".
Pismo do wojewódzkiego konserwatora zabytków
1 lipca do wojewódzkiego konserwatora zabytków trafiło pismo w sprawie zmiany decyzji, na podstawie której prowadzone są tu badania archeologiczne. Złożył je - w porozumieniu z miastem - zespół prof. Chudziaka. "W piśmie do WKZ poproszono o podjęcie kroków w celu przeprojektowania przebiegu ciepłociągu w sposób optymalizujący ochronę substancji zabytkowej występującej na działce 14/7, a ponadto o przeprowadzenie w strefie reliktów kościoła św. Krzyża badań wyprzedzających planowaną inwestycję" - czytamy w komunikacie toruńskiego magistratu.
Autorzy wniosku mieli zabiegać m.in. o to, by zmienić planowany przebieg ciepłociągu, by odsunąć go od pozostałości kościoła św. Wawrzyńca. Jednym z postulatów było także opracowanie nowego planu badań, bo obecny - opracowany w grudniu 2023 roku - "nie uwzględnia rzeczywistego stanu rozpoznania stanowiska i jego wartości historycznej".
"Niestety, WKZ (do tej pory) nie uwzględnił propozycji Gminy Miasta Toruń przygotowanej przy współpracy z badaczami z IA UMK. Tym samym WKZ ponosi pełną odpowiedzialność w zakresie realizowanych prac archeologicznych" - czytamy. Miasto przyznaje, że choć jest właścicielem terenu, to w tej sprawie nie może nic zrobić. Inwestor działa zgodnie z przepisami i na podstawie wydanej dokumentacji. Toruńscy urzędnicy dodają, że mają nadzieję, że "realizowana przebudowa ciepłociągu dla Zespołu Staromiejskiego będzie realizowana z poszanowaniem dziedzictwa historycznego i kulturalnego Torunia"
Źródło: Radio ZET / torun.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET