`

Nie żyje 4-letni Oliwier z Wygnanowa. Biegli rozkładają ręce

2 min. czytania
14.11.2024 11:03
Obserwuj nas na Google

Nie udało się ustalić przyczyny śmierci 4-letniego Oliwiera z Wygnanowa pod Opocznem. Chłopiec zmarł w tajemniczych okolicznościach w lutym 2023 roku. W sprawie nadal toczy się śledztwo dotyczące działania służb medycznych.

Wygnanów
fot. AGENCJA SE/East News

Wygnanów. Śmierć 4-letniego Oliwiera pozostanie niewyjaśniona

W lutym 2023 roku informowaliśmy, że sekcja zwłok 4-letniego Oliwiera z Wygnanowa (woj. łódzkie) nie określiła przyczyny jego zgonu. W związku z tym Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wystąpiła o wykonanie dodatkowych badań histopatologicznych i toksykologicznych. O pomoc w rozwikłaniu zagadkowej śmierci chłopca zwrócono się także do Instytutu Ekspertyz Medycznych w Łodzi. Niestety, wielomiesięczne wysiłki śledczych nie przyniosły efektu.

"Zostały zakończone prace biegłych w sprawie dotyczącej zgonu dziecka w miejscowości Wygnanów. Z treści opinii wynika, iż biegłym nie udało się w ostateczny sposób ustalić przyczyny zgonu małoletniego" – powiedziała prokurator Magdalena Guga w rozmowie z "Super Expressem".

Redakcja poleca

W sprawie śmierci Oliwiera nadal trwa postępowanie dotyczące prawidłowości prowadzenia działań służb medycznych. Z relacji ojca chłopca wynika, że dyspozytor numeru alarmowego odmówił wysłania zespołu ratownictwa medycznego do 4-latka, gdy ten zaczął czuć się źle. – W chwili obecnej trwa analiza pozyskanych opinii oraz pozostałych zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów – przekazała rzeczniczka prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Tragedia w Wygnanowie

Do tragedii w jednym z domów w Wygnanowie doszło 7 lutego 2023 roku. 4-latek nagle gorzej się poczuł, bolał go brzuch i skarżył się na nudności. Stan Oliwiera pogarszał się bardzo szybko. Gdy ostatecznie na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe, dziecko wymagało reanimacji. Jego życia nie udało się uratować. Do szpitali w Opocznie i Łodzi z podejrzeniem zatrucia trafili 38-letnia matka, 8-letnia siostra i 13-letni brat chłopca. Budynek został sprawdzony przez strażaków pod kątem obecności tlenku węgla i innych substancji, jednak niczego nie znaleziono. Czynności prokuratury były prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Źródło: Radio ZET/Super Express

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET