Tajemnicza śmierć 4-letniego Oliwiera. Prokuratura poinformowała o wynikach sekcji zwłok
Nie żyje 4-latek z Wygnanowa. Wykonano sekcję zwłok chłopca, którego znaleziono w środę w domu w Wygnanowie (pow. opoczyński). Niestety, nie określiła ona przyczyny jego zgonu. Według Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim będzie to możliwe dopiero po uzyskaniu wyników badań histopatologicznych i toksykologicznych.
O śmierci Oliwiera z Wygnanowa pod Opocznem (woj. łódzkie) informowaliśmy w środę. Do tragedii doszło przed południem w jednym z domów.
Jak przekazała asp.szt. Barbara Stępień z opoczyńskiej komendy policji, do służb wpłynęło zgłoszenie o zgonie 4-letniego chłopca. Dziecko przebywało w domu wraz z rodzicami i rodzeństwem. Do szpitala w Opocznie z podejrzeniem zatrucia odwieziono 38-letnią matkę i 8-letnią siostrę chłopca. Jego 13-letni brat został odwieziony przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Łodzi.
Budynek został sprawdzony przez strażaków pod kątem obecności tlenku węgla i innych substancji, które mogłyby być przyczyną tej tragedii, jednak niczego takiego nie znaleziono.
Śmierć 4-latka z Wygnanowa. Nowe informacje prokuratury
- Prokuratura Rejonowa w Opocznie prowadzi czynności w niezbędnym zakresie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 4-letniego chłopca w dniu 8 lutego w Wygnanowie [...]. Jest to kwalifikacja wstępna, która może ulec modyfikacji w miarę czynionych ustaleń śledztwa - przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Magdalena Czołnowska-Musioł.
Jak dodała, na miejscu zdarzenia m.in. przeprowadzono oględziny, zabezpieczono materiał dowodowy, przesłuchano świadków. - Dopiero po uzyskaniu wyników badań histopatologicznych i toksykologicznych biegły będzie mógł ustalić przyczynę zgonu. Obecnie nie jest ona znana - zaznaczyła prokurator.
Rzecznik Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi Adam Czerwiński powiedział, że przywieziony przez LPR 13-letni brat zmarłego 4-latka został zbadany przez lekarzy, którzy nie stwierdzili u niego żadnych objawów chorobowych. Ze względu na wydarzenia, które towarzyszyły przyjęciu chłopca, zadecydowano o zatrzymaniu go na obserwacji.
Dyrektorka szpitala w Opocznie Dagmara Junknikiel-Rosiak w rozmowie z tvn24.pl oceniła stan jego 8-letniej siostry jako bardzo dobry. Matka dzieci cierpi natomiast na dolegliwości kardiologiczne, spowodowane stresem, jaki przeżyła po śmierci dziecka. Z tego powodu na razie nie została przesłuchana przez prokuraturę.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET