`

Niebezpieczny trend niesie się po sieci. Ratownicy alarmują o rannych dzieciach

2 min. czytania
27.06.2026 09:59
Obserwuj nas na Google

Zespół KidsAlert ostrzega przed niebezpiecznym trendem wśród dzieci, który staje się coraz popularniejszy w mediach społecznościowych. Chodzi o rozpędzanie karuzeli za pomocą hulajnóg elektrycznych. Ratownicy medyczni informują, że rośnie liczba rannych nastolatków, którzy stali się ofiarami trendu.

Niebezpieczny trend na TikToku (zdj. ilustracyjne)
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego trend na TikToku jest niebezpieczny dla dzieci.
  • Które urazy są najczęstsze przy tej niebezpiecznej zabawie.
  • Co zrobił KidsAlert w odpowiedzi na niebezpieczny trend.

Niebezpieczny trend w sieci zyskuje na popularności

Nowy internetowy trend polegający na rozpędzaniu karuzel na placach zabaw za pomocą koła hulajnogi elektrycznej może prowadzić do ciężkich urazów głowy i kręgosłupa – ostrzegł zespół KidsAlert. Według relacji ratowniczki medycznej z Pomorza, tylko w nocy z czwartku na piątek do szpitala trafiło czterech nastolatków poszkodowanych w takim zdarzeniu. Dwóch wymagało pilnych operacji neurochirurgicznych.

KidsAlert poinformował, że w mediach społecznościowych, głównie na TikToku, gwałtownie zyskuje popularność nagranie pokazujące, jak koło rozpędzonej hulajnogi elektrycznej przykładane jest do klasycznej karuzeli na placu zabaw. Pozwala to osiągnąć znacznie większą prędkość obrotową, niż jest to możliwe podczas normalnej zabawy.

Redakcja poleca

Zdaniem autorów alertu może to prowadzić do utraty kontroli nad karuzelą, wypadnięcia dzieci oraz ciężkich obrażeń. Organizacja przekazała zgłoszenie do TikToka jako treść zagrażającą bezpieczeństwu dzieci, a także do Komendy Głównej Policji.

Rośnie liczba poszkodowanych

KidsAlert ostrzega, że skutki takiej „zabawy” mogą być bardzo poważne – od silnych zawrotów głowy, zaburzeń błędnika i wymiotów po upadki z rozpędzonej karuzeli, utratę przytomności oraz ciężkie urazy głowy i kręgosłupa. Organizacja zwróciła uwagę, że w internecie krążą już nagrania dokumentujące takie wypadki.

O tym, że zagrożenie nie ogranicza się do nagrań w internecie, świadczy relacja ratowniczki medycznej z jednego ze szpitali na Pomorzu, która zastrzegła anonimowość. Jak powiedziała, podczas nocnego dyżuru z czwartku na piątek do szpitala trafiło czterech nastolatków w wieku około 14 lat, którzy – według informacji przekazanych przez nich samych – bawili się na karuzeli i hulajnogach. - Obrażenia potwierdzają, że to właśnie ten mechanizm: rozpędzenie karuzeli hulajnogą i wyrzucenie dzieci z dużą siłą na zewnątrz – powiedziała.

Dwóch chłopców doznało ciężkich urazów czaszkowo-mózgowych. - Obaj mieli złamania podstawy czaszki. Jeden miał odbarczanego krwiaka mózgowego i pozostał u nas na chirurgii dziecięcej. Drugi został jeszcze tej samej nocy przetransportowany na neurochirurgię z dużym krwiakiem śródmózgowym – zrelacjonowała.

Kolejny nastolatek doznał obrażeń kręgosłupa. - Miał złamanych kilka kręgów w odcinku lędźwiowym. To nie oznacza przerwania rdzenia kręgowego ani paraliżu, ale są to bardzo poważne obrażenia – zaznaczyła ratowniczka. Według ratowniczki podobne przypadki zaczynają pojawiać się także w innych szpitalach regionu. - Z wiarygodnych źródeł wiem, że na neurochirurgiach są kolejne dzieci po podobnych urazach. W wakacje ciężkich urazów jest zawsze więcej, ale o takich przypadkach zaczyna się mówić coraz częściej – zaznaczyła.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET