Nielegalny alkohol podczas Pucharu Świata w skokach. "Mógł być skażony"
Krajowa Administracja Skarbowa zabezpieczyła ponad 300 litrów nielegalnego alkoholu podczas Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Funkcjonariusze podejrzewają, że sprzedawane pod Wielką Krokwią grzańce i nalewki mogły być skażone i niebezpieczne dla zdrowia kibiców. Trwa analiza próbek, a handlarzowi grozi kara do 5 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki kontroli akcyzowych pod Wielką Krokwią
- Dlaczego zabezpieczono alkohol na stoisku w Zakopanem
- Co grozi handlarzowi za nielegalną sprzedaż alkoholu
- Które alkohole mogą być skażone i niebezpieczne dla konsumentów
Nielegalny alkohol pod Wielką Krokwią
W przyszłym tygodniu poznamy wyniki badań alkoholu, który został zabezpieczony na nielegalnym stoisku pod Wielką Krokwią w Zakopanem. Funkcjonariusze urzędu celno-skarbowego wykryli go podczas odbywających się tam zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich.
"Funkcjonariusze SCS z Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego prowadzili w ubiegły weekend (9–11 stycznia) kontrole akcyzowe i paragonowe w punktach i lokalach gastronomicznych podczas zawodów w skokach narciarskich w Zakopanem. Pod Tatry przyjechali kibice z całej Polski i z zagranicy, a wraz z nimi pojawiły się liczne punkty gastronomiczne serwujące m.in. grzane wino i góralskie nalewki" - czytamy w informacji opublikowanej przez małopolską KAS.
Alkohol mógł być skażony i niebezpieczny dla kibiców
Wiadomo, że podczas niezapowiedzianej kontroli znaleziono 317 litrów grzańca i nalewek niewiadomego pochodzenia. Alkohol znajdował się w szklanych butelkach i plastikowych kanistrach. - Został przekazany do dalszych badań - powiedziała rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Krakowie Magdalena Kobos.
- Funkcjonariusze pobrali próbki. Według wstępnych ustaleń ten alkohol mógł być skażony i stanowić zagrożenie dla kibiców - dodała. Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, handlarz może usłyszeć zarzuty karne dotyczące narażenia konsumentów na niebezpieczeństwo, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Nawet jeśli badania nie wykażą zawartości niebezpiecznych substancji, będzie on odpowiadał za sprzedaż trunków bez akcyzy. Za to grozi grzywna w wysokości do kilku tysięcy złotych. Jednocześnie KAS apeluje do kibiców, aby zaopatrywali się tylko w legalnych i sprawdzonych źródłach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET