`

Niespokojnie na granicy z Białorusią. Wiceszef MSWiA: strażnik został ranny

2 min. czytania
11.07.2025 09:33
Obserwuj nas na Google

Niespokojna sytuacja na granicy z Białorusią. Wiceszef MSWiA powiedział w rozmowie z Radiem ZET, że ostatniej nocy doszło do incydentu między migrantami a Strażą Graniczną. Maciej Duszczyk przekazał, że ze strony tych pierwszych "pojawiła się agresja" i że jeden z funkcjonariuszy SG został ranny. 

Granica
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sytuacja na granicy polsko-białoruskiej.
  • Dlaczego wprowadzono w tym rejonie system monitoringu.
  • Co wydarzyło się podczas incydentu, w którym strażnik został ranny.

Niespokojnie na granicy z Białorusią. "Jeden ze strażników został ranny"

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk w piątkowej rozmowie z Radiem ZET wypowiedział się na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Przyznał, że w tym rejonie "mamy rzeczywiście cały czas problem". Przekazał, że w piątek "mieliśmy 115 prób przejścia, z czego 98 proc. zostało zatrzymanych". Przypomniał, że na granicy z Białorusią działa także system monitoringu.

- Jednym z moich pomysłów było to, żeby zamontować system kamer, który patrzy na stronę białoruską, dzięki czemu dużo wcześniej pozwala nam zareagować - przekonywał.  Poinformował również, że w nocy z czwartku na piątek "mieliśmy taki przypadek, w którym to sześciu cudzoziemców, Afgańczyków, próbowało przejść przez rzekę, ponieważ ten stan jest bardzo, bardzo niski". - Zanim doszli przez rzekę, to nasi strażnicy już byli na miejscu - mówił. Dodał, że “pojawiła się agresja z ich strony”.

Redakcja poleca

- Jeden ze strażników został lekko ranny - oznajmił. Duszczyk, dopytywany o szczegółowe okoliczności tego incydentu, tłumaczył, że funkcjonariusz "po prostu w momencie zatrzymania został uderzony w oko". - Na szczęście nic się nie stało. Osoba została zawrócona na stronę białoruską, powołując się przy tym na prawo o zawieszeniu prawa do azylu - dodał. Zapewnił, że “więc ta sytuacja została stuprocentowo rozwiązana”. - Ale pokazuje, że ta presja migracyjna z tamtej strony ta instrumentalizacja, czy tak zwana "weaponizacja" migracji, cały czas następuje - podsumował.

Oglądaj

Informacje na temat niespokojnej sytuacji na granicy podała także w mediach społecznościowych Straż Graniczna. Poinformowano, że jedna z grup migrantów wykonała podkop pod zaporą techniczną". - Zaatakowano też służby ochraniające granicę. Na odcinku służbowej odpowiedzialności Placówki SG w Michałowie grupa ponad 20 obywateli Afganistanu przedostała się podkopem pod zaporą techniczną zabezpieczającą granicę. 18 osób zostało zatrzymanych, wobec dwóch prowadzone są czynności w celu ich ujęcia" - czytamy we wpisie, do którego dołączono zdjęcia z miejsca zajścia. 

"W rejonie Narewki migranci niezadowoleni z faktu, że polska granica jest dobrze chroniona zaatakowali nasze służby niebezpiecznymi przedmiotami. W stronę mundurowych rzucano kamieniami, petardami i butelkami z cieczą, a pod koła nadjeżdżających aut pociętym drutem kolczastym. Uszkodzono pojazd służbowy Straży Granicznej" - napisano, dodając, że "do prób nielegalnego przekraczania polskiej granicy dochodziło również na odcinkach ochranianych przez placówki SG w Płaskiej i Białowieży". 

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET