Nowe fakty po tragicznym wypadku w Mąkolinie. 18-latek usłyszał zarzuty
Prokuratura poinformowała, że zarzut spowodowania wypadku w Mąkolinie, w którym zginęły dwie nastolatki, przedstawiono 18-letniemu kierowcy auta. Podejrzany miał przyznać się do winy i złożyć wyjaśnienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku w Mąkolinie.
- Jakie były skutki wypadku dla pasażerów.
- Jakie zarzuty postawiono 18-latkowi.
Tragiczny wypadek w Mąkolinie. 18-latek z zarzutami
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do wypadku doszło w poniedziałek około godz. 19.30 w miejscowości Mąkolin niedaleko Płocka, gdy 18-letni kierujący BMW na zakręcie najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał z drogi i dachował - autem podróżowało w sumie pięć osób.
Na miejscu, mimo podjętej reanimacji, śmierć poniosła 14-letnia pasażerka. Dwoje rannych, 16-letnia dziewczyna oraz 18-letni chłopak, zostali przetransportowani przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitali. Niestety, we wtorek przekazano, że 16-latka zmarła w szpitalu.
W ramach wszczętego śledztwa zarzuty spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym przedstawiono w środę 18-latkowi, który kierował BMW, a po wypadku i udzieleniu pomocy medycznej, gdy opuścił szpital, został zatrzymany. - Podejrzany przyznał się do popełnienia tego czynu i złożył bardzo krótkie wyjaśnienia - zaznaczył prokurator Maliszewski. Dodał, iż 18-latek wyraził skruchę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET