To nie wilk zaatakował w Niewistce. Policja ujawnia zaskakujący finał dochodzenia
W lutym Polska żyła głośną sprawą rzekomego ataku wilka w miejscowości Niewistka w województwie podkarpackim. — Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził, że mężczyznę zaatakowały wilki — przekazała policja w komunikacie dla portalu RadioZET. Szczegóły sprawy rzucają nowe światło na doniesienia w sprawie wilków w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki śledztwa dotyczącego ataku w Niewistce.
- Dlaczego doniesienia o atakach wilków należy traktować z dystansem.
- Co stwierdziła policja na temat zwierzęcia, które zaatakowało mężczyznę.
Atak "wilka" w Niewistce. Policja ujawniła wyniki śledztwa
7 lutego 2026 roku w podkarpackiej miejscowości Niewistka dojść miało do ataku wilka na człowieka. Sprawę natychmiast podchwyciły media, nakręcając spiralę strachu przed wilkami w Polsce. Z wcześniejszych doniesień wynikało, że sprawa jest badana. 56-letni mężczyzna z obrażeniami rąk i pleców został przewieziony do szpitala, jednak jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Atak wilka nie był wykluczany. Obecnie znamy już finał sprawy.
O wynikach śledztwa poinformowała dziennikarkę portalu RadioZET Joanna Baranowska, starszy aspirant z Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie. — 7 lutego policja otrzymała informację, że 56-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego, przebywając w kompleksie leśnym w miejscowości Niewistka, został zaatakowany przez zwierzę. W chwili zdarzenia mężczyzna miał w swoim organizmie około promila alkoholu. O tej sytuacji została powiadomiona Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie, a odzież mężczyzny została zabezpieczona do badań — poinformowała oficer prasowa.
To nie wilk zaatakował w Niewistce
Po przyjęciu zgłoszenia w tej sprawie policjanci przesłuchali mężczyznę. — Mieszkaniec powiatu brzozowskiego nie był w stanie wskazać konkretnego miejsca, gdzie doszło do ataku oraz nie potrafił powiedzieć, jakie zwierzę go zaatakowało. Zostały przeprowadzone czynności wyjaśniające z art. 77 par. 1 Kodeksu wykroczeń (ws. zachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia — przyp. red.). Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, że mężczyznę zaatakowały wilki — przekazała Joanna Baranowska z KPP w Brzozowie.
To bardzo ważne informacje w kontekście narastających obaw przed wilkami, podsycanych w mediach społecznościowych m.in. przez niezorientowanych polityków. O "ataku wilka" w Niewistce donosił m.in. europoseł Konfederacji z Podkarpacia Tomasz Buczek. — To tylko jeden z problemów mieszkańców Podkarpacia, którzy cierpią na skutek działalności lewicowych pseudoekologów, których działalność destabilizuje równowagę pomiędzy fauną i florą a życiem człowieka na terenie naszego województwa – napisał.
Uwaga na fałszywe doniesienia ws. wilków
Finał sprawy, przedstawiony przez policję, nakazuje wszelkie doniesienia o wilkach traktować z dystansem i jednocześnie zachowywać zwykłe środki ostrożności. Eksperci, badający zwyczaje wilków, od dawna wskazują, że nie są to zwierzęta, które ot tak atakują człowieka. — Wilki, owszem, są drapieżnikami, ale my, ludzie, nie jesteśmy w ich kręgu zainteresowań, o ile zachowujemy wobec nich respekt i dystans. Wilki z natury unikają człowieka. To fakt, o którym przekonują badania naukowe — mówił nam Rafał Rzepkowski, starszy specjalista ds. ochrony gatunków Fundacji WWF Polska.
Niedawno organizacja apelowała w sieci o bardzo ostrożne podchodzenie do wiadomości o atakach wilków w Polsce. — Sensacyjne doniesienia trzeba traktować z rezerwą, bo wśród twórców takich doniesień są ci, którzy źle życzą wilkom, oraz ci, którzy budują swoje internetowe zasięgi na wzbudzaniu sensacji - komentował Rzepkowski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET