`

Nowe informacje ws. fałszywych alarmów. Wiadomo, kim jest trzeci z zatrzymanych

2 min. czytania
28.05.2026 13:20
Obserwuj nas na Google

Jak ustalił Onet, trzeci z mężczyzn, który został zatrzymany ws. fałszywych alarmów bombowych, które dotknęły media i polityków, był już znany ABW. Według dziennikarzy portalu toczy się przeciwko niemu śledztwo, w którym ma 12 zarzutów.

Prokuratura Krajowa
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest trzeci z zatrzymanych ws. fałszywych alarmów.
  • Jakie zarzuty usłyszał wcześniej Wiktor P.
  • Dlaczego opuścił areszt.

Seria fałszywych alarmów. Ujawniono trzeciego podejrzanego

Minister Marcin Kierwiński poinformował w środę o pierwszych zatrzymaniach ws. serii fałszywych alarmów, które uderzały w media i polityków, w tym w prezydenta Karola Nawrockiego. Prokurator Karolina Saros w specjalnym oświadczeniu przedstawiła szczegóły zatrzymań. Onet ustalił, kim jest trzeci z zatrzymanych mężczyzn.

Początkowo prokuratura poinformowała o dwóch zatrzymanych, nie ujawniając, kim jest trzeci, o którym wspomniał Kierwiński. Onet ustalił, że chodzi o znanego ABW Wiktora P., który rok temu przesyłał zgłoszenie dotyczące rzekomego planowanego zamachu i podłożenia bomby w budynku mieszkalnym

- Wiktor P. został zatrzymany 21 października 2025 roku. Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, który następnie przedłużono do 19 kwietnia 2026 roku — przekazała Onetowi prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Redakcja poleca

- Prokurator przedstawił podejrzanemu 12 zarzutów. Jeden z nich dotyczy zdarzenia z 3 lutego 2025 roku, kiedy — działając wspólnie z innymi osobami i wykorzystując sieć TOR — miał przesłać do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego fałszywe zgłoszenie dotyczące planowanego zamachu, nabycia broni i materiałów wybuchowych oraz podłożenia ładunków wybuchowych w budynku mieszkalnym. Informacje te wywołały działania służb i wzbudziły uzasadnioną obawę spełnienia gróźb - dodała.

Po odsiedzeniu pół roku w areszcie sąd uznał, że groźby P. miały „charakter fantazyjny" i zwolnił go z aresztu. 

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET