Od 2026 nowe przepisy dot. wind. Jest cała grupa osób poszkodowanych
Eksperci łapią się za głowy, słysząc o nowych przepisach, dotyczących montażu wind w blokach i budynkach użyteczności publicznej. Reguły, które będą obowiązywać od 2026 roku, mają przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu osób z niepełnosprawnościami i ułatwiać im codzienne życie, tymczasem cała grupa osób nie została w ogóle nimi objęta. Kto może być poszkodowany przez nowe przepisy?
- Dlaczego nowe regulacje ws. obowiązku instalacji wind budzą kontrowersje.
- Co o kształcie zasad mówią eksperci.
- W jaki sposób nowe przepisy mogą prowadzić do "uwięzienia" osób z niepełnosprawnościami w domach.
Nowe przepisy dotyczące wind od 2026 roku. Ta grupa jest poszkodowana
W 2026 roku mają wejść w życie przepisy zapewniające poprawę dostępności budynków dla osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów. Zgodnie z nowymi regułami w blokach oraz budynkach użyteczności publicznej mają zostać zamontowane windy, by ułatwiać codzienne funkcjonowanie i samodzielne poruszanie się w przestrzeni miejskiej osobom, które mogą mieć z tym problem lub które do tej pory niemal wcale nie mogły się ze swoich mieszkań wydostać, czy dostać do urzędów itp.
Niestety, przepisy w obecnym kształcie już na "starcie" wykluczają część obywateli. Wszystko przez to, że zgodnie z planowanymi rozwiązaniami nie wszystkie bloki czy kamienice mają być wyposażane w windy. Projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii przewiduje obowiązkowy montaż w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych, które mają trzy lub więcej kondygnacji. Podobny wymóg dotyczy budynków użyteczności publicznej o co najmniej dwóch kondygnacjach oraz budynków zamieszkania zbiorowego, mających dwie lub więcej kondygnacji. Jeśli montaż windy nie jest technicznie możliwy, jako alternatywę przewidziano budowę pochylni.
Nie ma przebudowy, nie ma windy
Artur Then z Departamentu dostępności PFRON w podcaście Aleksandry Suławy pt. "Zamieszkanie" w Interii tłumaczy, co budzi wątpliwości. — Dotyczy to przede wszystkim nowo budowanych budynków oraz tych budynków, które będą przerabiane lub poddawane zmianie wykorzystywania, czyli np. z budynku biurowego na budynek mieszkalny. Na pewno nie dotyczy to wszystkich budynków, które istnieją. Niestety — mówi. To oznacza, że sytuacja wielu osób w ogóle się nie zmieni.
Jeśli budynek nie będzie przebudowywany, nadbudowywany lub rozbudowywany zarządca nie będzie zobligowany przepisami, by windę instalować. Zatem ograniczeni jest podwójne: z jednej strony przepisy obejmują budynki o określonej wysokości, z drugiej — chodzi o budynki nowe lub remontowane czy przerabiane.
Kwestie techniczne mogą zaważyć
Ekspert podkreśla, że często to również stan techniczny może zaważyć o tym, czy windę w budynku da się zamontować, czy nie. — W Krakowie mamy olbrzymią liczbę budynków zabytkowych; w wielu budynkach zabytkowych nie da się fizycznie tego zrobić, bo one są tak ściśnięte. Nawet gdyby na podwórku dało się zamontować niewielką windę, to dojście do niej byłoby niedostępne — zauważa Artur Then. Dodaje, że alternatywne w takiej sytuacji schodołazy także nie rozwiążą sytuacji.
Problemem będzie brak miejsca, którego to rozwiązanie potrzebuje, a także trudności, które dla osób korzystających ze schodołazów wynikają. Ekspert wprost nazywa je "przekleństwem osób z niepełnosprawnościami. — W momencie, gdy coś się dzieje, taka osoba nie ma żadnych szans ochronić siebie, jest całkowicie zdana na łaskę osoby, która go obsługuje — mówi.
Źródło: Radio ZET/interia.pl/portasamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET