Nowe ustalenia ws. zatrzymanego adwokata. Jest powiązany z politykiem PiS
Jak poinformował dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, adwokat zatrzymany przez policję w związku z fałszywymi alarmami jest rodzinnie powiązany z warszawskim politykiem opozycji. W mieszkaniu podejrzanego znaleziono m.in. broń, amunicję i dokumenty innych osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał zatrzymany adwokat Maciej Z.
- Co zostało znalezione w mieszkaniu podczas przeszukania.
- Które osoby były celem fałszywych alarmów.
- Z politykiem jakiej partii jest związany zatrzymany.
Zatrzymany adwokat powiązany rodzinnie z politykiem PiS
„Zatrzymany adwokat Maciej Z. jest powiązany rodzinnie z warszawskim politykiem PiS” - przekazał nieoficjalnie dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Wcześniej poinformował o tym, że podejrzany nie ma nic wspólnego z kancelarią Kopeć & Zaborowski (KKZ). W niedzielny poranek o zatrzymaniu znanego warszawskiego prawnika poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński.
„Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat” - poinformował minister Kierwiński w mediach społecznościowych. - Do wysyłanych listów załączał nielegalne posiadane dokumenty, a w jednym z nich umieścił amunicję - przekazała Radiu ZET podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Stołecznej Policji.
Plaga fałszywych alarmów w Polsce
Wcześniej policja w komunikacie poinformowała o możliwych adresatach fałszywych alarmów kierowanych ze strony podejrzanego. „Treść zawiadomień wskazywała, że ich ofiarami mieli być Prezydent RP oraz Minister Spraw Zagranicznych. Do wysyłanych listów załączał nielegalnie posiadane dokumenty, a w jednym z nich umieścił amunicję” - przekazano na stronie internetowej KSP. Jak dodali funkcjonariusze, w jednym z warszawskich mieszka znaleziono laptopy, pendrive-y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, oraz broń i amunicję różnego rodzaju.
Według informacji stołecznej policji, podejrzany usłyszał już zarzuty, za które grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Po wniosku prokuratury, sąd zdecydował o aresztowaniu 48-latka na trzy miesiące. Sprawa dotyczy fałszywych zgłoszeń, które przekazywano służbom w dniach 10-15 maja. Łącznie funkcjonariusze zareagowali 12 razy w związku z alarmami, które dotyczyły m.in. podłożenia ładunków wybuchowych oraz zagrożenia zdrowia i życia. Służby byli kierowani w miejsca związane z prawicowymi mediami i ich pracownikami oraz m.in. domu matki prezydenta Karola Nawrockiego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET