`

Nowe ustalenia ws. zatrzymanego adwokata. Jest powiązany z politykiem PiS

2 min. czytania
31.05.2026 13:37
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, adwokat zatrzymany przez policję w związku z fałszywymi alarmami jest rodzinnie powiązany z warszawskim politykiem opozycji. W mieszkaniu podejrzanego znaleziono m.in. broń, amunicję i dokumenty innych osób.

Zatrzymany adwokat
fot. Komenda Stołeczna Policji

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał zatrzymany adwokat Maciej Z.
  • Co zostało znalezione w mieszkaniu podczas przeszukania.
  • Które osoby były celem fałszywych alarmów.
  • Z politykiem jakiej partii jest związany zatrzymany.

Zatrzymany adwokat powiązany rodzinnie z politykiem PiS

„Zatrzymany adwokat Maciej Z. jest powiązany rodzinnie z warszawskim politykiem PiS” - przekazał nieoficjalnie dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Wcześniej poinformował o tym, że podejrzany nie ma nic wspólnego z kancelarią Kopeć & Zaborowski (KKZ). W niedzielny poranek o zatrzymaniu znanego warszawskiego prawnika poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński.

„Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat” - poinformował minister Kierwiński w mediach społecznościowych. - Do wysyłanych listów załączał nielegalne posiadane dokumenty, a w jednym z nich umieścił amunicję - przekazała Radiu ZET podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Stołecznej Policji.

Redakcja poleca

Plaga fałszywych alarmów w Polsce

Wcześniej policja w komunikacie poinformowała o możliwych adresatach fałszywych alarmów kierowanych ze strony podejrzanego. „Treść zawiadomień wskazywała, że ich ofiarami mieli być Prezydent RP oraz Minister Spraw Zagranicznych. Do wysyłanych listów załączał nielegalnie posiadane dokumenty, a w jednym z nich umieścił amunicję” - przekazano na stronie internetowej KSP. Jak dodali funkcjonariusze, w jednym z warszawskich mieszka znaleziono laptopy, pendrive-y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, oraz broń i amunicję różnego rodzaju.

Według informacji stołecznej policji, podejrzany usłyszał już zarzuty, za które grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Po wniosku prokuratury, sąd zdecydował o aresztowaniu 48-latka na trzy miesiące. Sprawa dotyczy fałszywych zgłoszeń, które przekazywano służbom w dniach 10-15 maja. Łącznie funkcjonariusze zareagowali 12 razy w związku z alarmami, które dotyczyły m.in. podłożenia ładunków wybuchowych oraz zagrożenia zdrowia i życia. Służby byli kierowani w miejsca związane z prawicowymi mediami i ich pracownikami oraz m.in. domu matki prezydenta Karola Nawrockiego.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET