1 września wielka manifestacja nauczycieli pod MEN. Czego oczekują?
Rok szkolny 2025/2026 rozpocznie się ogólnopolską manifestacją ZNP pod hasłem „Edukacja to nasza wspólna sprawa”. Pod siedzibą MEN mają protestować nauczyciele, pracownicy oświaty, a także przedstawiciele nauki i szkolnictwa wyższego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nauczyciele organizują manifestację 1 września.
- Jakie są główne postulaty Związku Nauczycielstwa Polskiego.
- Co planuje ZNP, jeśli postulaty nie zostaną spełnione.
Manifestacja, której organizatorem jest Związek Nauczycielstwa Polskiego, zbierze się pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej przy al. Szucha w Warszawie 1 września, w rozpoczęcie roku szkolnego. Demonstracja rozpocznie się o godz. 11 pod hasłem „ Edukacja to nasza wspólna sprawa”. - Do Warszawy przyjadą nauczyciele oraz pracownicy oświaty z całej Polski – zapowiada Magda Kaszulanis, rzeczniczka ZNP. W manifestacji mają także wziąć udział przedstawiciele szkolnictwa wyższego i nauki. Na razie ZNP nie podaje szacunkowych danych o liczbie uczestników manifestacji.
ZNP idzie pod MEN
1 września rozpoczyna się rok szkolny. To oznacza, że nauczyciele z Warszawy i okolic najpierw najpewniej pojawią się w szkołach, by spotkać się ze swoimi uczniami i ustalić organizacyjne kwestie, a potem przyjdą na manifestację. Ci z innych miast, którzy będą chcieli wziąć udział w demonstracji, na rozpoczęcie roku szkolnego dotrzeć zapewne nie będą mogli.
Przypomnijmy, że 24 czerwca Zarząd Główny ZNP ogłosił pogotowie protestacyjne, w ramach którego związkowcy mieli m.in. prowadzić akcję informacyjną i szerszej informować społeczeństwo o narastających problemach w edukacji. Zdecydowano również, że jeśli do końca sierpnia ważne dla nauczycieli projekty ustaw nie zostaną przyjęte, 1 września odbędzie się ogólnopolska manifestacja przed MEN.
- Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało bardzo mało czasu, więc, niestety, szanse na spełnienie naszych postulatów są niewielkie – mówi Magdalena Kaszulanis. I jak zaznacza, żaden z punktów, których domagał się ZNP, nie został w pełni zrealizowany.
ZNP ma szereg postulatów dla MEN
A te postulaty to przede wszystkim:
- co najmniej 10-procentowa podwyżka dla nauczycieli od 1 września 2025 roku (rząd zdecydował się na waloryzację wynagrodzeń nauczycielskich o 5 proc.),
- wejście w życie od stycznia 2026 roku inicjatywy obywatelskiej ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, która zakłada powiązanie nauczycielskich wynagrodzeń ze średnią krajową (w listopadzie 2024 r. premier Donald Tusk obiecał, że dołoży wszelkich starań, aby prace w tej kwestii radykalnie przyspieszyły. Nic się jednak takiego nie stało),
- przyjęcie zmian w świadczeniach kompensacyjnych (to wcześniejsza nauczycielska emerytura) - ZNP chce, by system świadczeń obowiązywał bezterminowo i by mogli z niego korzystać także młodsi nauczyciele,
- szereg zmian w Karcie nauczyciela dotyczących m.in. wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i rozliczanie czasu pracy nauczycieli – nowelizacja Karty nauczyciela została przegłosowana przez Sejm, ale wciąż czeka na podpis prezydenta.
Co dalej po demonstracji? - Po manifestacji mamy nadzieję na rozmowy z władzami odpowiedzialnymi za edukację i zrealizowanie przez rządzących naszych postulatów – mówi rzeczniczka ZNP. Jeśli rozmowy dalej nie będą przynosić efektu, specjalny zespół w ZNP ma przygotować harmonogram ewentualnych dalszych działań protestacyjnych. Jednocześnie, jeszcze przed wakacjami, prezes ZNP uspokajał, że strajk, z jakim mieliśmy do czynienia w 2019 roku, gdy nauczyciele odeszli od tablicy, nie jest rozważany.
To nie koniec manifestacji przypominających o problemach w edukacji. Na 13 września swoją manifestację w Warszawie planuje zorganizować oświatowa "Solidarność".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET