Nowy zakaz w Toruniu. Poruszenie w sieci. "Wystarczy zobaczyć, co się dzieje", "komuna"
W Toruniu zostanie wprowadzony nowy zakaz. Władze zapowiedziały prace nad uchwałą, która ograniczyłaby sprzedaż alkoholu w nocy na terenie całego miasta. Temat wywołał poruszenie w sieci. Zdaniem części internautów to "rewelacyjna wiadomość". Pojawiły się jednak także głosy krytyki. "Meliny ruszą z kopyta" - obawiają się niektórzy z komentujących.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Toruń planuje wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, obejmującego całe miasto, z wyłączeniem restauracji i hoteli.
- Prace nad uchwałą mają zakończyć się w 2026 roku; poprzedzone będą analizą danych i konsultacjami społecznymi.
- Internauci podzieleni; niektórzy chwalą pomysł władz Torunia, choć pojawiają się obawy dotyczące ograniczenia wolności.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Toruniu
Toruń jest kolejnym miastem, które przymierza się do wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu w nocy. Władze miasta w ubiegłym tygodniu zapowiedziały prace w tym zakresie. - Będziemy pracować nad projektem uchwały w kontekście ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych na terenie gminy miasta Toruń - wyjaśnił prezydent Torunia Paweł Gulewski. Zakaz sprzedaży alkoholu miałby obowiązywać na terenie całego miasta, ale dotyczyłby tylko sprzedaży detalicznej. Spod restrykcji byłyby wyjęte restauracje czy hotele.
W pierwszej kolejności urzędnicy będą analizować statystyki, dotyczące m.in. wypadków i incydentów z udziałem osób po spożyciu alkoholu, ale też prowadzić konsultacje mieszkańcami, właścicielami sklepów czy radami okręgów. Efektem tych działań ma być właśnie gotowa w drugim lub trzecim kwartale 2026 roku uchwała, zakładająca także okres, w którym przedsiębiorcy mogliby przystosować się do zmian. Władze miasta w kwestii samego wprowadzenia zakazu są jednak zdecydowane. - Podejmiemy, jako rada miasta, uchwałę o ograniczeniu nocnej sprzedaży alkoholu - zapowiedział przewodniczący rady miasta Łukasz Walkusz.
Internauci podzieleni. "Oby jak najszybciej"
Informacja o planach miasta w zakresie ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu wywołała dyskusję w mediach społecznościowych na profilach urzędu miasta oraz prezydenta Gulewskiego. Pomysł ma wśród internautów zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników. Tych drugich było jednak więcej.
"Oby jak najszybciej"; "W końcu"; "Rewelacyjna wiadomość"; "Tak, sprzedaż alkoholu powinna być ograniczona do godzin 8-21. Także na stacjach benzynowych alkohol nie powinien być sprzedawany. Odwagi!"; "Mam nadzieję tylko, że radni KO w Toruniu wykażą się większą dojrzałością niż koledzy z Warszawy. Tu naprawdę nie trzeba półrocznych konsultacji, wystarczy się przejść wieczorem w piątek i sobotę po starówce i zobaczyć, co się dzieje" - komentowali internauci.
Pojawiły się jednak także głosy krytyki. Część osób uważa, że wprowadzenie takiego zakazu jest "ograniczeniem wolności", niektórzy obawiają się także pojawienia się szarej strefy. "Takie poważne decyzje, jak zakaz sprzedaży alkoholu, to ograniczanie wolności w sumie... Może warto zrobić głosowanie z tej sprawie i zobaczyć, czy większość będzie za zakazem, czy przeciw"; "Zaczynają się zakazy"; "Meliny ruszą z kopyta, komuna wraca" - pisali.
Nocna prohibicja już w Krakowie, Gdańsku czy we Wrocławiu
Ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu wprowadziło już kilka miast w Polsce. Od 9 października między 22:00 a 6:00 alkoholu nie będzie można kupić w całym Wrocławiu (pierwotnie zakaz obejmował tylko Stare Miasto, a później jeszcze kilka osiedli). Na terenie całego miasta zakaz nocnej sprzedaży alkoholu obowiązuje także m.in. w Krakowie, Gdańsku, Słupsku czy Koninie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET