`

Osiedle Maltańskie sprzedane. Co z mieszkańcami? "Będziemy walczyć z deweloperem"

2 min. czytania
02.02.2026 10:44
Obserwuj nas na Google

Parafia pw. św. Jana Jerozolimskiego za murami w Poznaniu sprzedała spółce JHM Development działkę w Poznaniu za ponad 420 milionów złotych. Na tej działce znajduje się osiedle Maltańskie, na którym mieszkają setki osób. W miejsce ich domów ma pojawić się 2 tysiące nowych mieszkań.

Protest mieszkańców osiedla Maltańskiego w Poznaniu
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • JHM Development kupuje grunt o powierzchni 12,2285 ha nieopodal Jeziora Maltańskiego w Poznaniu za 421,18 mln zł i planuje budowę ponad 2000 mieszkań.
  • Stowarzyszenie Maltańskie Nasz Dom informuje o spornym stanie prawnym Osiedla Maltańskiego i trwających procedurach prawnych dotyczących wykupu gruntu.
  • Sprzedaż ziemi wzbudza kontrowersje wśród lokalnych mieszkańców i polityków. Zapewniają, że będą walczyć o pozostanie mieszkańców na tych terenach.

Osiedle Maltańskie w Poznaniu sprzedane deweloperowi

O sprzedaży gruntu nieopodal Jeziora Maltańskiego w Poznaniu jako pierwszy napisał portal PAP Biznes. Przekazano w nim, że 30 stycznia 2026 roku spółka JHM Development zakupiła grunt w obrębie Komandoria o powierzchni 12,2285 ha za 421.180.000 zł netto. "Na przedmiotowej Nieruchomości Spółka Zależna zamierza zrealizować projekt inwestycyjny w zakresie budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego obejmujący realizację ponad 2000 lokali mieszkalnych" - podała Polska Agencja Prasowa.

W sprawie wypowiedziało się stowarzyszenie Maltańskie Nasz Dom w mediach społecznościowych. "Żadna transakcja nie zmieni tego, że stan prawny Osiedla Maltańskiego jest sporny. Na ten moment znamy cenę i nic więcej. Już w 2021 parafia zawarła przedwstępną umowę sprzedaży z deweloperem Czerniakowski Tower sp. z o.o. Spółka komandytowa. Roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej było wpisane w księgę wieczystą. Do finalizacji nie doszło" - przekazano w poście stowarzyszenia na Facebooku.

"Trwają sprawy sądowe mieszkańców o zasiedzenie, wykup gruntu, zasiedzenie przez Miasto Poznań dużej części nieruchomości. I będą trwały nadal. Do tego zależy przypomnieć o dysproporcji pomiędzy uzyskaną wartością, a ogromnymi kosztami socjalnymi związanymi ze znalezieniem mieszkań dla tylu osób, koszty te poniesie tylko miasto. A inwestor z kościołem zarobią" - dodali przedstawiciele mieszkańców w komunikacie.

Redakcja poleca

Reakcje na sprzedaż gruntów w stolicy Wielkopolski

Sprawę sprzedaży w mediach społecznościowych skomentowała także radna osiedla Wilda Anna Pieciul z Partii Razem. "Wygląda na to, że poznańska kuria po miesiącach batalii z mieszkańcami i odwracania kota ogonem, jednak postanowiła pozbyć się PR-owego problemu. W końcu jak to brzmi, że Kościół Katolicki wyrzuca ludzi na bruk? Co sprzedaż terenu osiedla oznacza dla mieszkańców? Teraz zamiast katodewelopera, będziemy walczyć o osiedle z prawdziwym deweloperem. Ot, taka niewielka zmiana. 421 mln to więcej, niż szacowaliśmy jeszcze rok temu" - przekazała polityczka na Facebooku.

Sprawa wysiedlenia mieszkańców tego osiedla trwa od wielu lat. Zamieszkujący te tereny ludzie mieli czas do końca 2024 roku, by się z nich wyprowadzić. To było aż 270 rodzin (700 mieszkańców), którzy mieli opuścić domy. Pierwsze budynki w tym miejscu powstały już ponad 100 lat temu. Teren pierwotnie należał do miasta, jednak sąd stwierdził, że to własność kurii. Osoby, które mieszkają w tym miejscu, wielokrotnie prowadziły akcje protestacyjne. Ostatni taki protest odbył się w grudniu. 

Źródło: Radio ZET/PAP Biznes/Maltańskie Nasz Dom - Facebook/Anna Pieciul - Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET