Ośmiolatka pogryziona przez psy w poważnym stanie. Ojciec próbował osłonić ją własnym ciałem
Ośmiolatka trafiła w poważnym stanie do szpitala po tym, jak została pogryziona przez psy. Pomocy potrzebował także ojciec dziewczynki, który próbował zasłonić ją własnym ciałem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ataku psów w Sosnowcu.
- Dlaczego psy zaatakowały mimo wcześniejszej znajomości.
- Co podkreśla komunikat o zachowaniu psów.
Sosnowiec. Ośmiolatka pogryziona przez psy
Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Sosnowcu, do zdarzenia doszło piątek przed godz. 20, kiedy ojciec wraz z dwiema córkami w wieku 8 i 10 lat przyszedł na teren firmy w Sosnowcu-Dańdówce, w której pracuje, aby nakarmić przebywające tam psy.
„Mężczyzna i jego dzieci od dawna znali te zwierzęta, które nigdy nie wykazywały wobec nich żadnych przejawów agresji. W trakcie tej wizyty psy jednak rzuciły się na młodszą z dziewczynek. Ojciec własnym ciałem zasłonił córkę, również odnosząc obrażenia” – poinformowali funkcjonariusze z Sosnowca.
Psy pomogli odgonić przypadkowi świadkowie ataku. Pogryziona ośmiolatka w poważnym stanie trafiła do szpitala. Jej ojcu udzielono doraźnej pomocy. Natomiast dziesięciolatce nic się nie stało. Psy trafiły pod obserwację weterynaryjną.
Komenda Miejska Policji w Sosnowcu podkreśliła, że nawet pies, którego dobrze znamy i który dotychczas nie wykazywał objawów agresji, w określonych okolicznościach może zachować się nieprzewidywalnie i zaatakować w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego zawsze należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania - przypomniały służby.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET