`

Ostry wpis Sutryka, nawiązał do słów "polityka z Warszawy". "To wstyd i hańba"

2 min. czytania
03.10.2025 12:29
Obserwuj nas na Google

Ostre słowa prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Włodarza miasta oburzyła wypowiedź "polityka z Warszawy" na temat regermanizacji Wrocławia i Dolnego Śląska. "Ja się tu urodziłem. Moi rodzice także" - napisał na Facebooku. 

Jacek Sutryk
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk ostro zareagował na słowa "polityka z Warszawy", opisując je jako "wstyd i hańbę".
  • Jarosław Kaczyński podczas spotkania we Wrocławiu mówił o powolnej regermanizacji regionu i podkreślił potrzebę radykalnych działań ze strony samorządów.
  • Wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska podkreśliła znaczenie wielokulturowości w historii miasta.

Sutryk: "Nie będzie żaden polityk z Warszawy mówił mi o regermanizacji"

Mocne słowa Jacka Sutryka w mediach społecznościowych. "Nie będzie żaden polityk z Warszawy mówił mojej rodzinie i mi o regermanizacji Wrocławia i Dolnego Śląska. To wstyd i hańba" - napisał w czwartek na Facebooku włodarz stolicy Dolnego Śląska.

W emocjonalnym wpisie podkreślił, że Wrocław jest dla niego i jego rodziny miastem szczególnym. "Ja się tu urodziłem. Moi rodzice także. 100-letnia babcia przyjechała z lwowskiego terytorium, tracąc podczas wojny rodziców. Więc jak ktoś mojej i innym wrocławskim rodzinom budującym od 80 lat polski Wrocław zarzuca regermanizację - zasługuje po prostu na potępienie i zapomnienie" - kontynuował. Jak dodał w dalszej części wpisu, w czwartek uczestniczył w uroczystości z okazji Dnia Jedności Niemiec, zorganizowanej przez Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu Martina Kremera. "To ważne święto naszych zachodnich sąsiadów jest również okazją, by podkreślić znaczenie współpracy polsko-niemieckiej – szczególnie tutaj, we Wrocławiu, mieście otwartym, dialogu i spotkania kultur" - zaznaczył.

Redakcja poleca

Kaczyński we Wrocławiu, mówił o Niemcach. "Z tym trzeba skończyć"

Przypomnijmy, że w poniedziałek we Wrocławiu odbyło się spotkanie z mieszkańcami w ramach cyklu "Wygrała Polska". Jednym z jego gości był prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mówił m.in. o Moście Cesarskim. W mieście rozgorzała dyskusja na temat tego, czy po remoncie należy przywrócić usunięty po II wojnie światowej napis "Kaiserbrücke" (Most Cesarski - red.). Zdaniem Kaczyńskiego od wielu lat nasila się próba powolnej regermanizacji Dolnego Śląska i innych ziem zachodnich. - Z tym trzeba skończyć i to w sposób radykalny. Samorządy muszą służyć mieszkańcom, ale również Polsce. A Niemcy, tak po kroczku, chcą to zmienić, bo nigdy się z tym nie pogodzili, bo nigdy po głowie nie dostali, jak powinni. Są naszymi sojusznikami, ale to taki sojusznik, który oblizuje się, patrząc na nas - stwierdził prezes PiS.

Do słów Kaczyńskiego odniosła się między innymi wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska. "Wrocław i cały Dolny Śląsk ma swoją ponadtysiącletnią historię, której nie wymażemy, na którą nie ma się co obrażać, a tym bardziej zaklinać. Teraz Wrocław jest trzecim co do wielkości miastem w Polsce, ale w swoich dziejach był też siedzibą królów pruskich, cesarzy niemieckich, czy wielokulturowym grodem pod czeskim panowaniem" - mówiła Granowska, cytowana przez "Gazetę Wrocławską".

Źródło: Radio ZET/PAP/"Gazeta Wrocławska"/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET