Oszuści żerują na powodzi. Władze interweniują i zmieniają zasady
Władze Bystrzycy Kłodzkiej zwracają uwagę na poważny problem. Jak się okazuje, dary dla pokrzywdzonych powodzią są rozkradane. W związku z tym zmieniają się zasady wydawania darów dla mieszkańców.
Dary dla pokrzywdzonych powodzią są rozkradane
Na poważny problem rozkradania darów dla pokrzywdzonych powodzią zwracają uwagę władze Bystrzycy Kłodzkiej, deklarując zmianę zasad wydawania rzeczy dla potrzebujących. Początkowo otrzymywał je każdy bez żadnych dodatkowych pytań. Niestety - jak informuje Grażyna Wiatr, reporterka Radia ZET - z czasem zaczęły się pojawiać osoby, które pokazywały zdjęcia zalanych domów; okazywało się jednak, że są kradzione. Zdarzało się również, że ktoś deklarował zapakowanie busa darami i przetransportowanie ich na konkretny adres, na który nigdy jednak nie docierał.
Takich przypadków było coraz więcej. Dlatego teraz, żeby dostać pomoc, trzeba mieć zaświadczenie z ośrodka pomocy społecznej wydawane od ręki przy składaniu wniosku o zasiłek. - W okolicznych wsiach rozdawaniem pomocy zajmują się sołtysi już bez tych zaświadczeń, ale tam prawdą jest, że każdy każdego zna - informuje reporterka Radia ZET. Wśród potrzeb Bystrzyca Kłodzka wymienia agregaty, myjki ciśnieniowe, piecyki typu farelki czy chemie do odkażania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET