`

Tajemnicza śmierć młodego lekarza w szpitalu. "Był wielkim pasjonatem"

2 min. czytania
30.11.2023 21:24
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa Pabianicach wyjaśnia okoliczności śmierci 40-letniego lekarza podczas jego dyżuru w szpitalu w tym mieście. - W związku z informacjami o nagłym zgonie przeprowadzono oględziny - przekazał w czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Pabianice śmierć lekarza
fot. Adam STASKIEWICZ/East News, screen: Epainfo.pl/Facebook

Młody lekarz zmarł nagle w trakcie dyżuru w szpitalu w Pabianicach. Lokalne media podały, że chodzi o urologa Wiktora Kępę. Ze szpitalem był związany od 2010 roku.

- Przeprowadzono wstępne oględziny, podczas których nie ujawniono śladów i obrażeń wskazujących na przestępcze działanie innych osób - przekazał PAP prokurator Kopania. Zastrzegł przy tym, że nadal trwa postępowanie dowodowe.

Pabianice. Wiktor Kępa nie żyje. Młody lekarz zmarł na dyżurze

- W środę około godziny 22 lekarz kontaktował się z ordynatorem oddziału. Następnie przekazał informację, że idzie do pokoju lekarskiego – przybliżał rozwój wydarzeń prokurator.

Redakcja poleca

W czwartek rano z 40-letnim Wiktorem Kępą próbowali kontaktować się pracownicy szpitalnej izby przyjęć. - Pielęgniarka z innym lekarzem poszli do pokoju lekarskiego i tam stwierdzono, że dyżurujący lekarz nie daje oznak życia. Podjęto reanimację. Niestety, była ona bezskuteczna – kontynuował prokurator Kopania.

"Był wielkim pasjonatem swojego zawodu i oddanym pacjentom lekarzem, interesowało go wszystko, co wiązało się z urologią – mówią jego współpracownicy" – powiedzieli lokalnemu portalowi Epainfo.pl współpracownicy zmarłego 40-latka. Trwa postępowanie w tej sprawie. Kluczowe - jak podał rzecznik - będą wyniki zaplanowanej na piątek sekcji zwłok.

Źródło: Radio ZET/PAP - Hubert Bekrycht/epainfo.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET