Piotr Moczulski wrócił do Polski. Dwa lata spędził w szpitalu na Filipinach
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do kraju wrócił wojskowy samolot, który przywiózł ewakuowanego z Filipin Piotra Moczulskiego. Polak po wypadku przez dwa lata przebywał w tamtejszym szpitalu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ewakuacji Piotra Moczulskiego z Filipin.
- Dlaczego użyto wojskowego samolotu do transportu Moczulskiego.
- Co stało się w wyniku wypadku skuterowego Moczulskiego.
- Które działania podjęto, by sprowadzić Moczulskiego do Polski.
Piotr Moczulski już w Polsce
Popołudniu w środę wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że wojskowy samolot z ewakuowanym z Filipin Polakiem jest już w kraju. „Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze” - przekazał Kosiniak-Kamysz na portalu X. W poniedziałek została wysłana misja wojskowa, której celem było sprowadzenie Polaka do kraju. Do transportu wykorzystano rządowy samolot Gulfstream, który na co dzień służy do transportu najważniejszych osób w państwie.
- Wojsko Polskie jest od tego, żeby bronić, ale też dbać o każdego z naszych obywateli - przekazał wcześniej na konferencji prasowej, pytany o tę sprawę, szef MON. Podkreślił, że wojskowy samolot ewakuacyjny i zespół medyczny mogą być wysłane po obywatela Polski w dowolne miejsce na świecie, jeśli sytuacja jest kryzysowa oraz nie ma żadnej innej możliwości, by przetransportować pacjenta do kraju. - Dbamy o wszystkich, niezależnie na jakim krańcu świata się znajdą, w jak trudnej sytuacji. Wojsko Polskie jest zawsze gotowe do pomocy - przekazał Kosiniak-Kamysz.
Starania o powrót do kraju
Karetka na lotnisko została wysłana przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku. Mężczyzna trafi tam na szpitalny oddział ratunkowy. Tamtejsi lekarze zdecydują o dalszych działaniach. Według mediów ewakuowany z Filipin pacjent przez ponad dwa lata przebywał tam w szpitalu. Trafił tam, w wyniku rozległych obrażeń po wypadku podczas jazdy skuterem. W związku z trwającym nieustannie poważnym stanem pacjenta transport Piotra Moczulskiego miał nie być możliwy innymi środkami transportu.
W internecie od kwietnia 2024 roku trwa zbiórka internetowa na opłacenie pobytu pacjenta w szpitalu na Filipinach, sprowadzenie go do Polski oraz rehabilitację. Została założona przez jego bliskich. Według opisu, który był zamieszczony na stronie internetowej, do wypadku doszło po tym, jak Moczulski jechał z kolegą skuterem. W jego wyniku doznał poważnego obrzęku mózgu. Znajduje się w śpiączce. Latem 2026 roku jego mamie i bratu udało się go odwiedzić w szpitalu. W tym samym czasie rodzina zabiegała w Ministerstwie Obrony Narodowej o to, by umożliwić jego transport do Polski.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET