"PiS będzie nas kusiło". W PSL wrze po wyborach. Kosiniak-Kamysz pod presją
Polskie Stronnictwo Ludowe musi odpowiedzieć na pytania o swoją przyszłość po porażce Szymona Hołowni i zwycięstwie Karola Nawrockiego. W partii — jak dowiedział się Onet — narasta napięcie, a niektórzy działacze zaczynają rozważać odejście do PiS lub Konfederacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto poparł Rafała Trzaskowskiego w II turze i jak rozkładały się głosy w bastionach PSL.
- Jakie wewnętrzne napięcia narastają w PSL po wyborach i czego oczekują działacze od Kosiniaka-Kamysza.
- Dlaczego PiS i Konfederacja liczą na przejęcie części elektoratu ludowców przed wyborami 2027.
Działacze PSL rozczarowani wyborami prezydenckimi
Choć kierownictwo PSL oficjalnie poparło Rafała Trzaskowskiego w II turze, część lokalnych działaczy zagłosowała na Karola Nawrockiego lub nie poszła do wyborów. Jeden z rozmówców Onetu z Lublina powiedział wprost: "Trzaskowski nie był z mojej bajki, ale zagłosowałem na niego. I wiem, że byłem w mniejszości". Inny dodaje, że głos na kandydata KO oddał "dla świętego spokoju".
Z danych z komisji wynika, że w tradycyjnych bastionach PSL na ścianie wschodniej Nawrocki zdobywał ponad 60 proc. głosów. W powiecie łęczyńskim zagłosowało na niego ponad 73 proc. wyborców, w puławskim – 62 proc.
Presja na Kosiniaka-Kamysza. "Brakuje jasnego sygnału"
Działacze oczekują od lidera partii jasnego planu działania. Wewnętrzne wybory dopiero przed nimi, ale zmiany we władzach mają być raczej kosmetyczne. Problemem jest brak jednoznacznego komunikatu.
Jak dowiedział się Onet, wewnątrz PSL narasta presja, by Władysław Kosiniak-Kamysz szybko zabrał głos, rozliczył kampanię i zaprezentował plan polityczny do 2027 roku. Bez tego – jak mówią rozmówcy – partia może nie przetrwać w obecnym kształcie.
PiS i Konfederacja liczą na przejęcie ludowego elektoratu
Nie brakuje sygnałów, że PiS próbuje zbliżyć się do PSL. Jeden z polityków partii Kaczyńskiego stwierdził w rozmowie z Onetem: "My z ludowcami rozumiemy się dobrze. Działaczom lokalnym coraz bardziej po drodze z nami niż z Tuskiem". Premier Mateusz Morawiecki również przyznał, że brak współpracy z PSL po wyborach w 2023 roku to jego polityczny żal.
Z kolei jeden z samorządowców z PSL mówi wprost: "PiS będzie nas kusiło. Mają prezydenta i silną kartę przetargową. Jest u nas wiele osób, które chciałyby tej koalicji. Nawet na górze – np. Marek Sawicki".
Konserwatywne poglądy członków PSL i oczekiwanie na reakcję Kosiniaka
Różnica światopoglądowa między kierownictwem PSL a szeregowymi działaczami staje się coraz bardziej widoczna. Lokalne struktury – zwłaszcza na wschodzie – są bardziej konserwatywne niż centrala w Warszawie. To powoduje napięcia, szczególnie po przegranych wyborach prezydenckich.
– Wybory prezydenckie pokazały, że Polacy wolą bardziej zachowawcze działania od tych progresywnych – przyznaje działacz z Małopolski.
Kosiniak-Kamysz pogratulował Nawrockiemu. Co dalej?
Na razie lider PSL ograniczył się do dwóch wpisów w serwisie X – jednym gratulującym Trzaskowskiemu i drugim gratulującym Nawrockiemu. Dla wielu to za mało. – Musi się wreszcie określić, bo bez jasnego planu stracimy ludzi – mówi działacz z Lubelszczyzny.
W PSL Trwają wewnętrzne wybory - najpierw wyłonione zostaną władze regionalne, a potem prezes partii. Choć wiele wskazuje na to, że Kosiniak-Kamysz utrzyma funkcję lidera, nastroje w ugrupowaniu są dalekie od stabilnych.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET