PiS zmuszony do zmiany planów. Kaczyński się tłumaczy
Jak informował w środę reporter Radia ZET Mariusz Gierszewski, kongres Prawa i Sprawiedliwości, zwołany na 28 września w mazowieckiej Przysusze, został przełożony na inny termin. Lider formacji Jarosław Kaczyński w piątek tłumaczył, skąd taka decyzja akurat teraz, tuż przed samym kongresem.
Kongres PiS przeniesiony. Jarosław Kaczyński tłumaczył
Na kongresie planowano wprowadzić zmiany w statucie partii i ogłosić połączenie PiS z Suwerenną Polską. W środę w sejmowych kuluarach politycy Suwerennej Polski przyznawali, że porozumienie z PiS nie jest jeszcze gotowe. Jarosław Kaczyński chciał również – jak informowało Radio ZET – wyznaczyć Mariusza Błaszczaka na swojego politycznego następcę i przekazać mu większą władzę w partii.
Początkowo nic nie zapowiadało, że kongres zostanie odwołany. Kaczyński zapewniał, że "nie ma żadnego związku, który mógłby ustalić, że odbycie naszego kongresu w jakimkolwiek stopniu ograniczy możliwość pomocy dla ofiar powodzi”. Jednak w środę 25 września ogłoszono, że kongres zostanie zorganizowany w późniejszym terminie. Skąd taka decyzja?
Lider PiS Jarosław Kaczyński tłumaczył, że głównym powodem jest skupienie się całego społeczeństwa pomocy powodzianom, zwalczaniu skutków żywiołu i zaniedbaniach rządu w trakcie kataklizmu. - Jest tej chwili zrozumiała koncentracja zainteresowania społecznego na sprawach powodzi. Jest się czym interesować - tutaj doszło do wielu niezrozumiałych działań czy w szczególności zaniechań. W związku z tym postanowiliśmy o dwa tygodnie odłożyć kongres, żeby się koncentrować na tych sprawach – mówił.
Pytany o wiec PiS, do którego doszło już w czasie powodzi, Kaczyński odparł, że "14 września byliśmy po tej optymistycznej zapowiedzi (premiera Donalda Tuska – red.) i jeszcze woda się nie lała". - Demonstracja była zwołana i trudno, żeby ludzie przyjeżdżali do Warszawy i nagle się dowiadywali, że niczego nie ma – stwierdził Jarosław Kaczyński.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET