Po pięciu dniach przełom ws. strajku w Valeo. Interweniował wojewoda
W wielodniowym sporze płacowym w zakładach Valeo w Małopolsce nastąpił przełom. Po pięciu dniach strajku generalnego pracownicy zawiesili protest. Sukces był możliwy dzięki interwencji wojewody małopolskiego, który doprowadził do rozmów i podpisania wstępnego porozumienia. Negocjacje w sprawie podwyżek mają ruszyć 8 grudnia, pod nadzorem wojewody, a do tego czasu załoga ma pracować normalnie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia doprowadziły do zawieszenia strajku w Valeo.
- Dlaczego wojewoda małopolski zaangażował się w konflikt w Valeo.
- Co postanowiono podczas negocjacji między związkowcami a dyrekcją Valeo.
- Jakie zarzuty stawiali pracownicy wobec dyrekcji Valeo przed strajkiem.
Przełom w Valeo. Interweniował wojewoda
W małopolskich i śląskich zakładach Valeo doszło do przełomu. Pracownicy zawiesili strajk generalny. Wszystko po tym, jak przed firmą doszło do przepychanek i interwencji policji. Wojewoda małopolski wezwał do siebie związkowców i dyrekcję zakładu na rozmowy, na których udało się podpisać wstępne porozumienie.
Pracownicy wrócili do swoich stanowisk, a 8 grudnia mają się rozpocząć właściwe negocjacje w sprawie podwyżek - te również będzie nadzorował wojewoda. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia ma zostać podpisane ostateczne porozumienie. Załoga w tym czasie ma pracować normalnie i nie blokować zakładu. Jeszcze we wtorek przedstawiciele załogi pojadą do Francji, gdzie będą rozmawiać z właścicielami firmy.
- Udało nam się zabezpieczyć przed wyciągnięciem konsekwencji dyscyplinarnych - mówiła liderka strajku Katarzyna Jamróz. W firmie powstanie zespół pilnujący BHP i prawa pracy. Valeo zobowiązało się też do wypłacenia pracownikom premii świątecznej.
Strajk generalny w Valeo. Domagają się podwyżek
Przypomnijmy, że strajk generalny w zakładach Valeo rozpoczął się pod koniec ubiegłego tygodnia. Jeszcze w poniedziałek informowaliśmy, że konflikt pomiędzy zarządem a pracownikami się zaostrza. Strajkujący oskarżali dyrekcję o zastraszanie i nielegalne działania.
- Dyrekcja nie chce kompromisu, pracownicy są zastraszani - mówiła Katarzyna Jamróz. Część pracowników miała też otrzymać propozycję jednorazowej premii w zamian za rezygnację ze strajku i blokady zakładu. Protestujący domagali się tysiąca złotych podwyżki i dodatków do pensji.
Valeo odparło zarzuty, a samą blokadę firmy określiło jako nielegalną. Zarząd ostrzegał też, że protest może doprowadzić do upadku zakładu. Dyrekcja argumentowała, że w tym roku przyznano już podwyżki, a żądania pracowników są nierealne - zwłaszcza przy trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET