Pokazali, jak chodzą po Bałtyku "skutym lodem". "Zapaleńcy", "szok"
Panująca ostra zima nie zachęca do spacerów po plaży. Jest jednak jedna grupa, która chętnie odwiedza Bałtyk nawet w obliczu sztormów i zamieci śnieżnych. Mowa o poławiaczach bursztynu, którzy szukają skarbów na zamarzniętym Wybrzeżu. To właśnie o tej porze roku można natrafić na najbardziej imponujące okazy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy najlepiej szukać bursztynu nad Bałtykiem.
- Jak sztormy wpływają na dostępność bursztynów na plaży
- Jak internauci reagują na obecność poławiaczy na polskich plażach.
Kiedy najlepiej szukać bursztynu nad morzem?
Pogoda nad Bałtykiem nie rozpieszcza. Turyści, którzy liczyli na spokojną zimę i spacery po nadmorskich plażach, mogą czuć rozczarowanie. Nad polskim Wybrzeżem regularnie pojawiają się sztormy, a mocne powiewy wiatru odstraszają spacerowiczów.
Brak tłumów na plażach to jednak wymarzona sytuacja dla poławiaczy bursztynów. To właśnie środek zimy jest uważany za czas, w którym można trafić na największe okazy "złota Bałtyku". "Najlepszym okresem na poszukiwanie bursztynów nad Bałtykiem jest zima, zwłaszcza po sztormach. Silne wiatry, niosące morskie fale w głąb lądu, wyrzucają na brzeg różnorodne materiały, w tym bursztyny. Zimą, kiedy sztormy są częstsze, a morze bardziej wzburzone, bursztyny mają większą szansę wydostać się z dna morskiego i trafić na plażę" - wyjaśnia Muzeum Bursztynu w Kołobrzegu.
Poławiacze pojawili się nad Bałtykiem zimą
To, co dzieje się na plażach na Pomorzu pokazały lokalne portale. Na filmach zamieszczonych w mediach społecznościowych widać poławiaczy, którzy szukają bursztynów w rozkutym lodzie. Niektóre zbiory naprawdę robią wrażenie. "Plaża nad Bałtykiem zamarznięta jak na lodowcu, ale śnieg i morze skute lodem niestraszne prawdziwym poszukiwaczom bursztynu. To jest moc" - opisuje widoki na jednej z plaż na Mierzei Wiślanej lokalny portal Na Mierzeję.
Internauci są pod wrażeniem pracy, jaką wykonują poławiacze bursztynu mimo trudnych warunków atmosferycznych. Na zamieszczonych przez portale zdjęciach widać okazy wielkości pięści. "I tu widać, z jakimi warunkami czasami trzeba się mierzyć, żeby z czymś wrócić. Zazwyczaj nie jest to pełne słońce, śpiew ptaków i bezwietrzna pogoda o godzinie 11:00, jak sądzą niektórzy", "Prawdziwa szkoła charakteru. Wielki szacunek dla wytrwałych poszukiwaczy bursztynu", "To prawdziwi zapaleńcy", "Szok" - piszą internauci.
Źródło: Radio ZET/ Na Mierzeję/ Muzeum Bursztynu w Kołobrzegu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET