`

Pół miliona kary dla pabianickiego szpitala. Pacjentce odmówiono legalnej aborcji?

2 min. czytania
18.06.2024 13:33
Obserwuj nas na Google

Ministra zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała o nałożeniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia 550 tysięcy złotych kary dla Centrum Medycznego w Pabianicach. Chodzi o rzekome odmówienie pacjentce prawa do legalnej aborcji. Placówka od decyzji się odwołała.

Pabianickie Centrum Medyczne
fot. AGENCJA SE/East News

Pół miliona kary dla Centrum Medycznego w Pabianicach za odmowę aborcji

W związku z odmową aborcji w Pabianickim Centrum Medycznym prowadzone były działania kontrolne, które zakończyły się 17 czerwca. Jak przekazała ministra zdrowia Izabela Leszczyna, NFZ nałożył na placówkę w Pabianicach 550 tysięcy złotych kary.

PCM nie zgadza się z decyzją Narodowego Funduszu Zdrowia i w opublikowanym oświadczeniu informuje, że skorzysta z możliwości odwołania. Jak wskazano, pacjentce nie odmówiono prawa do aborcji, a jedynie poproszono ją o przedłożenie wyników badań diagnostycznych. "Pabianickie Centrum Medyczne Sp. z o.o. nie zgadza się z ustaleniami kontroli medycznej przeprowadzonej przez NFZ i nałożoną karę w wysokości 550 tysięcy złotych. Szpital nie odmówił Pacjentce prawa do wykonania aborcji, wskazał jedynie, że konieczne jest przedłożenie przez pacjentkę ostatecznych wyników diagnostycznych" — czytamy w oświadczeniu.

Pabianickie Centrum Medyczne nie zgadza się z wynikiem kontroli NFZ

Dyrekcja Pabianickiego Centrum Medycznego przygotowuje dokument z zastrzeżeniami do treści pokontrolnych i informuje, że jest gotowa wejść na drogę postępowania sądowego. "Stosowne pismo jest już w przygotowaniu. Od decyzji Prezesa NFZ będzie zależało dalsze postępowanie szpitala. Szpital oświadcza, że w przypadku nieuwzględnienia odwołania Szpitala od wyniku kontroli przez NFZ, wystąpi on na drogę postępowania sądowego przeciw Narodowemu Funduszowi Zdrowia" — przekazano.

Głos zabrał też dyrektor PCM — Adam Marczak. — Nie zgadzamy się z tą decyzją i będziemy się odwoływać (...).  W naszym szpitalu wykonujemy aborcje. Skarga dotyczyła jednej pacjentki. Lekarz nie odmówił jej aborcji. Kobieta nie przedstawiła kompletu dokumentów potwierdzających przesłanki do legalnego zabiegu — przekazał.

Wiadomo, że postępowania kontrolne w podobnej sprawie toczą się jeszcze w innych placówkach. — Wiem, że są jeszcze dwa kolejne podmioty, gdzie kontrola jest w końcowej fazie. Obawiam się, że tam też nałożenie kary będzie zasadne — powiedziała ministra Leszczyna podczas konferencji prasowej.

Źródło: Radio ZET/PAP/nowezyciepabianic.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET