Polacy szokują nad Bałtykiem. Za to zachowanie grozi surowa kara
Wakacje to czas, kiedy nad polski Bałtyk przyjeżdża najwięcej Polaków. Niestety, nie wszyscy turyści wiedzą, jak odpoczywać w sposób niezakłócający spokoju. Niektóre niewłaściwe zachowania mogą zostać ukarane grzywną, a nawet pociągnięciem do odpowiedzialności prawnej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nielegalne zachowania najczęściej widać na plażach.
- Co oznacza wywieszona na kąpielisku czerwona flaga.
- Które wykroczenie jest zagrożone największą karą.
Polacy łamią przepisy na plażach
Morze Bałtyckie jest prawdziwym hitem bieżącego roku. Turyści odwiedzali je już w okresie świąt wielkanocnych i majówki. Oczywiście największe tłumy na plażach pojawią się jednak dopiero w wakacje. Niestety, to właśnie w tym okresie ratownicy i służby mają najwięcej pracy. Nie wszyscy plażowicze wiedzą bowiem, jakie przepisy obowiązują na kąpieliskach. Za niektóre zachowania można zapłacić sowitą grzywnę, a nawet skończyć w areszcie. "Jak co roku w okresie wakacyjnym służby ratunkowe mają czas bardzo intensywnej pracy. Niestety w większości jest to spowodowane lekceważeniem zasad bezpiecznego wypoczynku nad wodą. Przypominamy, że w dużej mierze od nas samych zależy nasze bezpieczeństwo" - przypomina pomorska policja.
Jeśli chcemy dokładnie dowiedzieć się, jakie zachowania są niedozwolone na polskich plażach, to najlepiej jest dokładnie zapoznać się z kodeksem wykroczeń. Znajdziemy w nim opisy wielu sytuacji, które są niedozwolone także na miejskich kąpieliskach. Jednym z najczęstszych wykroczeń popełnianych przez Polaków na plażach jest niszczenie wydm. To wyjątkowo nieodpowiedzialne zachowanie może być ukarane grzywną od 100 do nawet 500 zł w zależności od zakresu przewinienia. Najwyższą karą obarczone jest niszczenie umocnień brzegowych.
Plażowicze lekceważą czerwoną flagę
Innym powszechnym wykroczeniem, opisanym w art. 55 kw, jest kąpiel w miejscu zabronionym. Ten przepis dotyczy sytuacji, w której na kąpielisku wywieszona jest czerwona flaga, symbolizująca zakaz kąpieli. "Wejście do wody np. 50 czy 100 metrów od kąpieliska nie oznacza, że tam będzie już bezpiecznie. Gdy na plaży powiewa czerwona flaga, nie należy decydować się na wejście do wody na własną odpowiedzialność, gdyż ryzykujecie nie tylko własne zdrowie lub nawet życie, lecz również możecie się liczyć z karą pieniężną" - ostrzega Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sopocie.
Na korzyść plażowiczów, którzy kąpią się w niedozwolonych miejscach, działa fakt stosunkowo niskiej grzywny. "Kto kąpie się w miejscu, w którym jest to zabronione, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany" - czytamy w kodeksie wykroczeń. Dla porównania, podobne zachowanie w innych europejskich kurortach może nas kosztować nawet kilka tysięcy euro.
Turyści płacą za imprezy na plażach
Niestety, na polskich plażach wciąż obecny jest alkohol oraz papierosy. Mandaty za używanie tych substancji na plażach regulują najczęściej poszczególne gminy. W większości przypadków kara grzywny za spożywanie alkoholu w miejscu publicznych wynosi 100 zł. Z kolei pozostawienie niedopałka na plaży może skończyć się mandatem nawet do 500 zł. Tyle samo zapłacimy za rozbicie namiotu czy rozpalenie ogniska.
Największe konsekwencje grożą plażowiczom, którzy zachowują się w sposób nieobyczajny. Mowa tutaj np. o publicznym stosunku płciowym lub obnażeniu się. "Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany" - czytamy w art. 140 kw. Jeśli któryś z pobliskich plażowiczów zgłosi zgorszenie, ta kara może wzrosnąć nawet do 5000 zł.
Źródło: Radio ZET/ Policja Pomorska/ MOSiR Sopot
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET