Policyjny Black Hawk zerwał linię energetyczną. Zapadł wyrok w głośnej sprawie
Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata - taką karę wymierzył Sąd Rejonowy w Ciechanowie dowódcy policyjnego Black Hawka, oskarżonemu w sprawie incydentu z udziałem tej maszyny, do którego doszło w 2023 r. Wyrok nie jest prawomocny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były konsekwencje wyroku dla oskarżonego pilota.
- Dlaczego policyjny śmigłowiec Black Hawk zerwał linię energetyczną.
- Co zawierał akt oskarżenia przeciwko dowódcy Black Hawka.
- Które instytucje poniosły szkody finansowe po incydencie.
Wyrok w głośnej sprawie z policyjnym śmigłowcem
Sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku, któremu podlega ciechanowski sąd rejonowy zaznaczyła, że wobec oskarżonego sąd orzekł jednocześnie grzywnę w kwocie 20 tys. zł, a także zakaz pilotowania śmigłowców przez dwa lata. Orzeczono również świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 10 tys. zł i obciążono oskarżonego kosztami procesu. Wyrok nie jest prawomocny. Służy od niego apelacja do Sądu Okręgowego w Płocku - podkreśliła sędzia Wiśniewska-Bartoszewska.
Black Hawk zerwał linię energetyczną
Do incydentu z udziałem policyjnego Black Hawka doszło 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą w gminie Sońsk niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). W trakcie lotu maszyna zerwała wtedy przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących start maszyny.
W grudniu 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Płocku wniosła do Sądu Rejonowego w Ciechanowie akt oskarżenia wobec dowódcy policyjnego Black Hawka. Obejmował on zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym, za co grozi do 8 lat więzienia.
Według ustaleń śledztwa, zerwanie przez policyjny śmigłowiec przewodu odgromowego linii energetycznej spowodowało szkodę Skarbu Państwa i spółki Energa Operator nie mniejszą niż 2,7 mln zł. Sama maszyna została uszkodzona i skierowana do naprawy. Pilotujący wtedy Black Hawka funkcjonariusz po zdarzeniu przeszedł na emeryturę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET