Ostra reakcja na decyzję obwodu lwowskiego ws. roku UPA. Koniec współpracy po 22 latach

4 min. czytania
26.10.2026 15:41
Obserwuj nas na Google

Sejmik województwa lubelskiego podjął decyzję o zerwaniu współpracy z obwodem lwowskim. To odpowiedź na ogłoszenie przez Lwowską Radę Obwodową, że 2027 rok będzie rokiem UPA i Romana Szuchewycza. - Nie ma naszej zgody na honorowanie zbrodniarzy, którzy mordowali z zimną krwią naszych braci - grmiał Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego z PiS. 

zerwana umowa o współpracy
fot. Anatol Chomicz/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego województwo lubelskie zrywa współpracę z obwodem lwowskim.
  • Jakie były powody decyzji sejmiku województwa lubelskiego.
  • Kto wsparł decyzję o zerwaniu współpracy z obwodem lwowskim.

Pierwotnie władze województwa lubelskiego (rządzi tu PiS) planowały zawieszenie, trwającej od 2004 roku, współpracy z obwodem lwowskim. Tuż przed sesją sejmiku zapadła jednak decyzja o zerwaniu współpracy. Radni sejmiku tłumaczyli, że czekali do poniedziałku (26 października) na wycofanie uchwały sprzed tygodnia przez Lwowską Radę Obwodową. - Nic takiego jednak nie nastąpiło, a przynajmniej nie pojawiła się taka informacja w przestrzeni publicznej. Stąd autopoprawka do uchwały, mówiąca nie o zawieszeniu, ale o zerwaniu współpracy - tłumaczy Krzysztof Gałaszkiewicz, wiceprzewodniczący sejmiku województwa lubelskiego.

Jeszcze dosadniej wypowiada się marszałek Jarosław Stawiarski. - Nie ma znaczenia, czy to rada miasta czy rada obwodowa. Wiemy, że to, co działo się na zachodniej Ukrainie w 1943 i 1944 roku to było ludobójstwo. Ludobójstwo okrutne, za które nikt nie przeprosił, nie pochylił głowy, nie powiedział, że stała się rzecz straszna. Wszyscy, którzy chcą hołubić zbrodniarzy wojennych, którzy wymordowali 100 czy 150 tys. Polaków nie mają żadnej możliwości współpracy z województwem lubelskim - twierdzi Stawiarski.

Stawiarski: Nie ma zgody na honorowanie zbrodniarzy 

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła, że 2027 rok będzie rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii ( UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz poety i działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzję podjęto we wtorek, 20 października. Zamieszczono ja wówczas na oficjalnej stronie internetowej organu. Rada obwodowa to odpowiednik polskiego sejmiku województwa. Województwo lubelskie miało umowę o współpracy z obwodem lwowskim od 2004 roku, czyli 22 lat. Dotyczyła działań w obszarze oświaty, kultury, gospodarki. Województwo lubelskie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji w Ukrainie wielokrotnie wspierało obwód lwowski, wysyłając pomoc humanitarną.

- Nie ma naszej zgody na honorowanie zbrodniarzy, którzy mordowali z zimną krwią i namawiali do mordowania Polaków, Żydów, Romów, Ormian na kresach wschodnich. Ta uchwała jest w kategoriach symbolu. Między nami nie ma wymiany handlowej, wzajemnych relacji gospodarczych. To jest wszystko w kwestiach symbolicznego sprzeciwu. Nie jesteśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad honorowaniem ludzi, którzy mordowali naszych braci, siostry, przyjaciół - tłumaczył radnym sejmiku marszałek Stawiaski.

Chwilę później, cytując historyczne opracowania, długo wyliczał okrutne zbrodnie i tortury, jakich na polskiej ludności, podczas rzezi wołyńskiej dopuszczali się żołnierze UPA. - Można epatować tym okrucieństwem, ale jak nie obudzimy naszych sumień, to te demony przeszłości mogą wrócić. Jeśli nasi sąsiedzi z Ukrainy nie rozliczą się z tego, nie powiedzą, że jest im przykro, nie przeproszą za to okrucieństwo, to nie możemy mówić o współpracy - dodawał Stawiarski. Przypominał też, że za niemieckie zbrodnie w czasie II wojny światowej w 1994 roku oficjalnie przeprosił prezydent Niemiec Roman Herzog. - Powiedział przepraszam za krzywdy Niemców. Nie nazistów, nie hitlerowców, tylko Niemców. Wcześniej, w 1993 roku Borys Jelcyn złożył hołd symbolicznym grobom katyńskim na Powązkach. Wówczas także powiedział przepraszam na ucho księdzu Peszkowskiemu - przypominał.

Redakcja poleca

Sejmik zgodny ws. zerwania współpracy z obwodem lwowskim

Uchwałę w sprawie rozwiązania współpracy z obwodem lwowskim poparli też radni opozycji, z Koalicji Obywatelskiej oraz PSL. - Pamiętamy, co działo się w 2022 roku, jak wówczas otworzyliśmy się na pomoc Ukrainie. Dziwi to, że gloryfikuje się osoby odpowiedzialne za ludobójstwo. Być może za dwa, trzy miesiące zaczniemy się zastanawiać, czy to nie nadmiarowy krok, jeśli Ukraińcy wycofają się ze swojej uchwały. Natomiast uważam, że umowę lepiej zerwać niż jej nie zrywać - mówił Marek Kos, szef klubu radnych PSL w sejmiku województwa, w przeszłości wiceminister zdrowia.

Na sesji sejmiku województwa lubelskiego pojawiła się też posłanka KO Bożena Lisowska. Jak mówiła, popiera decyzję sejmiku, zaproponowaną przez PiS. Prosiła o uchwalenie stanowiska ponad politycznymi podziałami. Decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej uznała za skandaliczną. A zerwanie współpracy - za symbol pamięci wobec ofiar zbrodni wołyńskiej. Z kolei Paweł Kurek, radny Polski 2050 stwierdził, że wszystko wskazuje na to, że Ukraińcy nie odrobili lekcji i nie uczą się historii. - Obawiam się, że ta decyzja to nie tylko symbolika. Takie gesty godzą nie tylko w naszą pomoc, ale niezależność przyszłej Ukrainy. Takie decyzje nie licują z zachodnimi standardami, wpychają Ukrainę w ręce Rosji - mówił Kurek.

Uchwałę o zerwaniu współpracy z obwodem lwowskim radni sejmiku województwa lubelskiego poparli jednogłośnie. „Za” głosowali wszystkich 30 radnych. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET