Polka odwiedziła ten zagraniczny kurort. Przeżyła szok. "Najgorsze wakacje w życiu"
Albania w paru ostatnich latach stała się popularnym kierunkiem wakacyjnym wśród podróżników szukających mniej oczywistych miejsc na urlop. Tirana, a także nadmorskie kurorty, przyciągają coraz większą grupę turystów z Polski. Okazuje się, że nie wszyscy z nich dobrze zapamiętają wczasy w Albanii. Jedna z Polek opisała swoją historię rodem z koszmaru w mediach społecznościowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są popularne miejsca turystyczne w Albanii.
- Dlaczego wakacje Polki w Durres były nieudane.
- Co piszą internauci o warunkach panujących w albańskim kurorcie.
Wakacje Polki rodem z koszmaru w Albanii
Albania jeszcze kilka lat temu wydała się egzotycznym krajem, do którego podróżują jedynie nieliczni. W ostatnim czasie takie miasta, jak Tirana czy Berat, przyciągają jednak coraz większą grupę turystów. W wakacje szczególną popularnością cieszy się albańskie wybrzeże nad Morzem Śródziemnym. Dużo polskich biur podróży oferuje loty do tamtejszych kurortów, co przyczynia się do coraz większej popularności Albanii wśród krajowych turystów.
Niestety, niskie ceny oferowane przez część ośrodków wypoczynkowych w Albanii wiążą się często z gorszą jakością samej usługi. Przekonała się o tym pani Karolina, która odwiedziła kurort Durres nad Adriatykiem. Już po samym przekroczeniu hotelowego lobby okazało się, że nie będą to wymarzone wakacje. "Budynek lata świetności ma już za sobą, wszędzie brud i smród. Basen i teren wokół niego pozostawiają wiele do życzenia. W stołówce ciągły brak sztućców, stoliki na tarasie w ogóle nieprzygotowane" - relacjonuje turystka.
Równie koszmarny okazał się wypoczynek nad samym morzem. "Plaża dramat. Przez 5 dni nie było opcji skorzystania przez sterty glonów. Całe dnie warczały tam ciężarówki, które je wywoziły - bez skutku. Ogólnie najgorsze wakacje w życiu" - podsumowuje pani Karolina.
Internauci reagują na warunki w albańskim kurorcie
Cały pobyt dla dwóch osób i dziecka wyniósł turystkę blisko 10 tys. zł. Internauci zaznaczają jednak, że jadąc do takiego kraju, należy liczyć się ryzykiem. "To niestety Albania, trzeba pamiętać, że to tak jak Polska w 1997 albo i dalej" - czytamy w komentarzach. "Wycieczka była z biura podróży, któraś z kolei, zawsze wszystko było w jak najlepszym porządku, a tutaj straszna wtopa" - odpowiada pani Karolina.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET