Polski żołnierz ranny. Migranci zaatakowali na granicy

2 min. czytania
26.08.2025 07:24
Obserwuj nas na Google

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że w czasie szturmu migrantów na granicę ranny został polski żołnierz. Trafił do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Polski żołnierz ranny po ataku migrantów
fot. Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zranienia polskiego żołnierza przy granicy z Białorusią.
  • Co wiadomo o stanie zdrowia rannego żołnierza po incydencie.
  • Jakie działania podejmują polskie służby po incydencie na granicy.

Polski żołnierz ranny po ataku migrantów

"25 sierpnia 2025 r. około godziny 20.00 w pobliżu miejscowości Czeremcha w trakcie udaremniania nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę agresywnych migrantów żołnierz Zgrupowania Zadaniowego Podlasie odniósł obrażenia. Podczas użycia środków przymusu bezpośredniego doznał urazu lewej ręki" - przekazało za pośrednictwem mediów społecznościowych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jak przekazano w komunikacie, na miejscu rannemu żołnierzowi została udzielona pomoc, a następnie trafił do szpitala w Białymstoku. "Stan żołnierza jest stabilny, brak zagrożenia życia" - przekazano. Na miejscu trwają działania wyjaśniające, prowadzone przez Żandarmerię Wojskową.

Rośnie presja na granicy z Białorusią

W poniedziałek szef Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał, że w tym roku odnotowano już ponad 23 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy. Dodał, że towarzyszy im również agresja wobec funkcjonariuszy, co niestety już następnego dnia po raz kolejny się potwierdziło.

Redakcja poleca

Gen. Bagan dodał przy tym, że przemoc migrantów inspirowana jest przez białoruskie służby. Wtórował mu szef MSWiA Marcin Kierwiński. - Łukaszenka i służby rosyjskie, widząc, że powoli domykamy systemy przerzutu migrantów do Unii Europejskiej, dzięki kontrolom na granicy polsko-litewskiej i polsko-niemieckiej, wracają do tego pierwotnego szlaku - powiedział Kierwiński.

Źródło: Radio ZET/DORSZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET