Do wypadku drogowego doszło w poniedziałek 26 lutego w rejonie skrzyżowania ul. Makulińskiego i Zazamcze w Gostyninie (woj. mazowieckie). Idącą lewą stroną jezdni i prowadzącą wózek z dziewięciomiesięcznym dzieckiem 37-latkę potrącił osobowy mercedes wyjeżdżający zza zakrętu. Badanie wykazało, że w chwili zdarzenia 43-letni kierowca miał 2,26 promila alkoholu we krwi. Kobieta była nieprzytomna. W ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Potrącenie kobiety z wózkiem w Gostyninie. Nie żyje 37-latka
Niestety, z placówki nadeszły tragiczne informacje. - Poszkodowana w wypadku kobieta zmarła we wtorek, 12 marca. W toku postępowania zostanie przeprowadzona sekcja zwłok zmarłej - poinformował tvnwarszawa.pl prokurator Paweł Siemion z Prokuratury Rejonowej w Gostyninie. Życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policja zatrzymała dwóch mieszkańców Gostynina w wieku 34 i 43 lat, którzy podróżowali mercedesem. Obaj nie przyznawali się do prowadzenia auta, gdy doszło do potrącenia. Prokuratura Rejonowa w Gostyninie zarzut spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości przedstawiła ostatecznie 43-latkowi.
Ten tuż po wypadku odmówił poddania się badaniu alkomatem na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Na badanie takie zgodził się drugi z zatrzymanych mężczyzn, 34-latek – alkomat wykazał około promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 34-latek pozostaje świadkiem w śledztwie. 43-latek podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył krótkie wyjaśnienia.
Według dotychczasowych ustaleń śledztwa osobowy mercedes znacznie przekroczył dozwoloną prędkość, co spowodowało wyniesienie samochodu na lewą stronę jezdni, aż na pobocze, gdzie doszło do potrącenia. Osobowy mercedes, którym – według gostynińskiej Prokuratury Rejonowej – kierował 43-latek, ma numery rejestracyjne z Wlk. Brytanii i kierownicę po prawej stronie. Wstępne ustalenia wskazują, że właścicielem tego auta jest mężczyzna podejrzany o potrącenie.
Źródło: Radio ZET/tvnwarszawa.pl/PAP
- Dantejskie sceny przy pomniku warszawskiej Syrenki. "To jest alarm"
- Kaczyński przeżył chwile grozy. Wszystko nagrała kamera
- Ciężarówki zmiażdżyły bmw. Tyle zostało z samochodu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET