Potrącenie matki i niemowlaka w Gostyninie. Wiadomo, kto kierował mercedesem
43-letni mieszkaniec Gostynina usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku, w którym potrącona została 37-letnia kobieta prowadząca wózek z 9-miesięcznym dzieckiem. W chwili zdarzenia podejrzany miał 2,26 promila we krwi. Drugi z zatrzymanych mężczyzn pozostaje świadkiem w prowadzonym śledztwie.
Do potrącenia matki z 9-miesięcznym dzieckiem doszło 26 lutego po południu na zakręcie w rejonie skrzyżowania ulic Makulińskiego i Zazamcze w Gostyninie na Mazowszu. W kobietę uderzył osobowy mercedes na numerach rejestracyjnych z Wielkiej Brytanii, który wyjechał zza zakrętu. Tuż po zdarzeniu policja zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 34 i 43 lat. Żaden z nich nie przyznawał się do prowadzenia auta w chwili zdarzenia. Stan poszkodowanej 37-latki "jest cały czas ciężki".
Gostynin. Potrącenie matki i niemowlaka. Zarzuty dla 43-latka
W związku z wypadkiem wszczęto śledztwo, w którym zarzuty, dotyczące jego spowodowania, będąc w stanie nietrzeźwości, przedstawiono 43-latkowi. Podczas przesłuchania "przyznał się on do czynu i złożył krótkie wyjaśnienia". – Badania wykazały, że podejrzany miał 2,26 promila alkoholu we krwi – podkreślił prokurator Paweł Siemion. Za spowodowanie pod wpływem alkoholu wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawcy może grozić do 16 lat więzienia.
Zaznaczył, że wcześniej, tuż po zdarzeniu, mężczyzna ten odmówił poddania się badaniu alkomatem na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, przy czym na badanie takie zgodził się wówczas drugi z zatrzymanych mężczyzn, 34-latek, a jego wynik wskazał około 1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
– Na obecnym etapie 34-latek pozostaje świadkiem w prowadzonym śledztwie – wyjaśnił szef gostynińskiej prokuratury rejonowej. Dodał, że wobec 43-latka, któremu przedstawiono zarzuty, jeszcze w środę skierowany zostanie do Sądu Rejonowego w Gostyninie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
"Mercedes znacznie przekroczył dozwoloną prędkość"
Odnosząc się do okoliczności wypadku, prok. Siemion podkreślił, iż "ustalono z całą pewnością", że osobowy mercedes, który uderzył w 37-latkę prowadzącą poboczem wózek z 9-miesięcznym dzieckiem, "znacznie przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość". – To spowodowało wyniesie samochodu na lewą stronę jezdni, aż na pobocze, gdzie doszło do potrącenia – dodał.
Dokładna prędkość mercedesa zostanie ustalona przez biegłych, którzy zostaną powołani w ramach śledztwa. Wyjaśnił, że samochód, którym kierował 43-latek, posiada numery rejestracyjne z Wielkiej Brytanii i kierownicę po prawej stronie. – Wstępne ustalenia wskazują, że właścicielem tego auta jest kierujący, ale ustalenia w tej kwestii jeszcze trwają – zaznaczył.
Źródło: Radio ZET/PAP
- 19-latka przyniosła do szpitala martwego noworodka. Wstrząsające ustalenia
- Były ksiądz skazany. Usłyszał wyrok za nazwanie policjantek "ladacznicami"
- Dostałeś SMS-a z gazowni? To nie oszustwo, lepiej zapoznaj się z treścią
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET