`

"Potraktujemy to jako atak Białorusi". Szef MSWiA ostrzega przed "przekroczeniem granicy"

3 min. czytania
14.04.2025 12:47
Obserwuj nas na Google

- To, że funkcjonariusz białoruski uczestniczy w agresji na granicy jest czymś niespotykanym. Jeżeli zostanie przekroczona pewna granica, będziemy to traktowali jako atak przedstawicieli państwa białoruskiego na naszą granicę - powiedział szef MSWiA i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Siemoniak
fot. Fragment wideo, które udostępnił rzecznik MSWiA, na zdj. w kółku szef MSWiA Tomasz SiemoniakX/Jacek Dobrzyński, Anita Walczewska/East News
  • Szef MSWiA odniósł się do zamieszczonego przez rzecznika resortu filmu, przedstawiającego kilkadziesiąt osób, próbujących pokonać zabezpieczenie na granicy polsko-białoruskiej
  • - Jeśli zostanie przekroczona pewna granica, będziemy to traktowali jako atak przedstawicieli państwa białoruskiego na naszą granicę - powiedział Tomasz Siemoniak
  • Od 13 czerwca 2024 r. na podlaskim odcinku polsko-białoruskiej granicy działa strefa buforowa, którą wprowadzono na podstawie rozporządzenia MSWiA

Szef MSWiA o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

Tomasz Siemoniak, który uczestniczy w VI Międzynarodowym Szczycie Klimatycznym TOGETAIR, w rozmowie z dziennikarzami odniósł się do zamieszczonego przez rzecznika MSWiA filmu, przedstawiającego kilkadziesiąt osób, próbujących pokonać zabezpieczenie na granicy polsko-białoruskiej. Widać, jak napastnicy rzucają kamieniami w nadjeżdżające auto, w ich grupie kamera rejestruje umundurowanego funkcjonariusza białoruskiej służby, który też kamieniami atakuje polskich mundurowych.

- Od czasu agresji hybrydowej, czyli od jesieni 2021 roku, takich przypadków było wiele, z różnym nasileniem. Ten przypadek jest bardzo znamienny, bo przez dłuższy czas nie było takich sytuacji - mówił szef MSWiA. Dodał, że strona polska oceniała, że białoruskie służby odsunęły się od granicy, "podwożą, ale już w samo sąsiedztwo granicy się nie zbliżają".

Redakcja poleca

- Miejmy nadzieję, że ktoś tutaj pójdzie po rozum do głowy, bo jeżeli będzie przekroczona tutaj pewna granica, to będziemy to traktowali, jako atak przedstawicieli państwa białoruskiego na naszą granicę. Tu, jak rozumiem, funkcjonariusz służb specjalnych, zapewne instruujący, zapędził się. Natomiast traktujemy to bardzo poważnie - zaznaczył Podkreślił, że jako szef MSWiA "bardzo dużą wagę" przykłada do kwestii związanych z tematyką migracji i że wspomniany temat "jest wśród ministrów spraw wewnętrznych UE priorytetowy".

Siemoniak: "Przejścia nie ma! Polska jest bezpieczna"

Do ataku na granicy polsko-białoruskiej z udziałem funkcjonariusza służb białoruskich minister odniósł się jeszcze w niedzielę na platformie X. Jak pisał, już 11 tys. funkcjonariuszy służb MSWiA i żołnierzy Wojska Polskiego jest zaangażowanych w obronę granicy, a na zaporę fizyczną i elektroniczną wydano 2,6 mld zł. Dodał, że nie ma żadnych wątpliwości, co do "ścisłego współdziałania białoruskich służb z gangami organizującymi przemyt ludzi z Afryki i Azji"

"Ostatnio białoruscy funkcjonariusze włączają się nawet do bezpośrednich prowokacji i agresywnych działań blisko granicy. Nasz komunikat jest jasny: przejścia nie ma! Polska jest i będzie bezpieczna" - napisał Siemoniak.

Rozporządzenie ws. czasowego ograniczenia prawa do azylu

Pod koniec marca weszło w życie rozporządzenie ws. czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Ograniczenie prawa do azylu będzie obowiązywać przez 60 dni. Okres obowiązywania ograniczenia będzie mógł być przedłużony na kolejny - nie dłuższy niż 60 dni - okres, po wyrażeniu zgody przez Sejm.

Na 186 km granicy z Białorusią stoi - wzniesiona w 2022 roku - stalowa zapora o wysokości 5,5 m. Jest głównym elementem zabezpieczenia tej granicy przed nielegalną migracją. Uzupełnia ją tzw. bariera elektroniczna, która obejmuje zaporę, a także odcinki rzeczne. W minionym roku zmodernizowano obie zapory. Na stalowej zamontowano dodatkowe poziome przęsła, a także zwoje concertiny.

Granica polsko-białoruska. Od kiedy trwa kryzys migracyjny?

Od 13 czerwca 2024 r. na podlaskim odcinku polsko-białoruskiej granicy działa strefa buforowa, którą wprowadzono na podstawie rozporządzenia MSWiA. Kolejny raz została przedłużona 10 marca na kolejne 90 dni. Na blisko 60 km granicy nie wolno przebywać w pasie o szerokości 200 metrów od linii granicy, na odcinku ponad 15 km położonym w rejonie rezerwatów przyrody pas ma ok. 2 km szerokości, a na odcinku blisko 3,8 km szerokość strefy to ok. 4 km.

Kryzys na polskiej granicy trwa od 2021 roku i spowodowany jest zorganizowanym przerzutem imigrantów i uchodźców do Unii Europejskiej m.in. z Iraku, Afganistanu i z innych krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki przez granicę białorusko-litewską oraz białorusko-polską i białorusko-łotewską. Kryzys rozpoczął się, gdy władze białoruskie uruchomiły kanały przerzutu migrantów.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET