Potworne zabójstwo na granicy polsko-czeskiej. "Wywiązała się awantura"
19- i 20-latek odpowiedzą za zabójstwo swego 45-letniego znajomego, którego kilka dni temu przerzucili przez barierki mostu w Chałupkach na granicy z Czechami. Mężczyzna zmarł po upadku z siedmiu metrów. Podejrzani trafili do aresztu.
5 kwietnia dyżurny raciborskiej komendy odebrał zgłoszenie, że w Chałupkach na polsko-czeskiej granicy znaleziono zwłoki. Wysłano tam patrol z komisariatu w Krzyżanowicach. Zmarłym okazał się 45-letni mieszkaniec gminy Krzyżanowice w województwie śląskim.
Chałupki. Zabójstwo na granicy z Czechami. Podejrzani mają 19 i 20 lat
Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Początkowo wiele wskazywało na nieszczęśliwy wypadek lub samobójstwo. Jednak szereg czynności wykonanych przez śledczych potwierdził, że 45-latek padł ofiarą przestępstwa.
W środę śląska policja podała, że mundurowi zatrzymali dwóch młodych mężczyzn w wieku 19 i 20 lat. To znajomi 45-latka z tej samej miejscowości. W czwartek wieczorem razem wracali pieszo z Czech do Polski. "Z policyjnych ustaleń wynika, że gdy byli na środku mostu, wywiązała się między nimi awantura. Sprawcy chwycili 45-latka i przerzucili go przez barierę mostu, po czym oddalili się pieszo w stronę miejscowości Chałupki" – przekazała sierż. sztab. Joanna Wiśniewska z raciborskiej policji.
Zatrzymanym przedstawiono zarzut zabójstwa. Obaj przyznali się do winy. Na wniosek prokuratury sąd aresztował ich na trzy miesiące. Grozi im nawet dożywocie. – Na razie nie wiemy, jaki był motyw działania sprawców, ustali to prowadzone śledztwo – dodała policjantka. Śledczy przypuszczają, że przyczyną śmierci mężczyzny nie było pobicie, ale obrażenia doznane wskutek upadku z wysokości. Po zrzuceniu z mostu spadł on z siedmiu metrów na beton. Będzie to ustalane w szczegółowych badaniach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET