Zabójstwo noworodków w Czernikach. Nowe zarzuty dla Piotra G.
Zbrodnia w Czernikach na Pomorzu wstrząsnęła całą Polską. Głównym podejrzanym jest Piotr G., któremu śledczy zarzucili zabójstwo trzech noworodków i współżycie seksualne z córkami. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała we wtorek, że postawiła mu nowe zarzuty. Mężczyzna miał przez wiele lat znęcać się także nad dziesięciorgiem swoich dzieci.
Zwłoki trzech noworodków odnaleziono w piwnicy domu w Czernikach w połowie września. Szczątki były schowane w workach. Zarzut zabójstwa śledczy postawili 54-letniemu Piotrowi G. oraz jego 20-letniej córce.
Prokuratura szybko ustaliła, że mężczyzna spłodził dzieci, współżyjąc z córkami. - Paulina od dziecka była jego ofiarą. Miała wpojone, że spanie z ojcem jest normalne - powiedziała Onetowi jedna z mieszkanek Czernik.
Zabójstwo noworodków w Czernikach. Piotr G. z nowymi zarzutami
Śledczy postawili mężczyźnie nowe zarzuty. Prokuratura uważa, że mężczyzna przez wiele lat znęcał się nad swoimi dziećmi. “Prokurator zarzucił podejrzanemu czyn znęcania się psychicznego i fizycznego nad dziesięciorgiem swoich dzieci w okresie od 1996 roku” - przekazała we wtorek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.
54-latkowi postawiono również dwa zarzuty “popełnienia czynów o charakterze seksualnym na szkodę dwóch córek, w tym jednego z nich połączonego ze znęcaniem się fizycznym i psychicznym”. Wcześniej Piotrowi G. zarzucono zabójstwo trzech noworodków oraz popełnienie dwóch czynów kazirodczych, w tym jednego z wykorzystaniem władzy rodzicielskiej. Wawryniuk poinformowała, że podejrzany przyznaje się do części z zarzuconych mu przestępstw.
Prokuratura postawiła także zarzut popełnienia dwóch czynów zabójstwa oraz jednego czynu kazirodczego Paulinie G. Podejrzani zostali poddani badaniom sądowo-psychiatrycznym. Rzeczniczka gdańskiej prokuratury okręgowej dodała, że biegli nie byli jednak w stanie wydać opinii po jednorazowych badaniach i zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznych. “Na wniosek prokuratora sąd orzekł o poddaniu podejrzanych badaniom w warunkach obserwacji” - przekazała Wawryniuk.
"Słyszałem, jak uprawiali seks. Ona jęczała i krzyczała, on przeklinał"
Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, sąsiedzi chętnie opowiadali mediom, co działo się w rodzinie Piotra G. Wspominali, że wraz z żoną Hanną mężczyzna miał 12 dzieci – cztery córki i ośmiu synów. Partnerka mężczyzny zmarła, bo nadużywała alkoholu. W przeszłości miała się zwierzać znajomym, że Piotr G. wykorzystywał seksualnie również inną córkę. Sam także odbierał porody swojej żony.
Z opowieści sąsiadów wynika, że mężczyzna nie starał się ukrywać faktu, że współżyje z Pauliną. - Słyszałem, jak uprawiali seks. Ona jęczała i krzyczała, on przeklinał. Wtedy Damiana (syna Piora G.) wyrzucali z domu i siedział na krzesełku przy schodach obok kojca psa - opowiadał Onetowi mieszkaniec Czernik. Piotr G. i Paulina G. wciąż są w areszcie. Z informacji przekazany przez prokuraturę wynika, że śledztwo jeszcze potrwa, ponieważ wciąż przesłuchiwani są świadkowie.
Źródło: Radio ZET/Prokuratura Okręgowa w Gdańsku/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET