`

Powódź 2024: Co grozi za odmowę ewakuacji? W grę wchodzą surowe kary

2 min. czytania
18.09.2024 12:25
Obserwuj nas na Google

Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w powiatach województw dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego skutkuje rozszerzeniem uprawnień władzy — np. możliwością wydania nakazu ewakuacji. Co grozi za odmowę opuszczenia terenów zagrożonych powodzią?

Powodzianie
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/EAST NEWS

Powódź 2024: stan klęski żywiołowej w praktyce — co to oznacza?

Stan klęski żywiołowej to stan nadzwyczajny, przewidziany z konstytucji, który może być wprowadzony w celu usprawnienia działań służb an terenach dotkniętych żywiołem. Uproszczeniu ulegają procesy decyzyjne, a organa otrzymują wyjątkowe uprawnienia. Dochodzi też do ograniczenia praw i wolności ludzi. Choć nie to jest celem wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, to jednak dla wielu osób może być trudne do zaakceptowania to, co się z tym wiąże.

Redakcja poleca

Z wcześniejszych doniesień medialnych wynikało, że wiele osób na południu Polski, na terenach, przez które przechodzi powódź, nie wyrażało chęci opuszczenia własnych posesji. Dlaczego powodzianie nie chcą się ewakuować, pisaliśmy wcześniej na łamach portalu Radio ZET.pl. Psycholog Maria Dekert, interwent kryzysowy, wskazuje, że nie stoi za tym materializm, a odpowiedź na to pytanie jest dużo bardziej złożona. Można niestety zakładać, że na terenach dotkniętych powodzią znajdą się osoby, które nie będą chciały poddać się ewakuacji. Adwokat dr Marek Bielski w rozmowie z "Faktem", wskazuje, że grożą za to kary.

Co grozi za odmowę ewakuacji?

Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej wiąże się z rozszerzeniem uprawnień władz, ale jednocześnie ograniczeniem praw i wolności ludzi. Pojawiać się mogą różnego rodzaju zakazy i nakazy, których celem jest ochrona ludności, czy też ułatwienie i usprawnienie walki z żywiołem. Jednym z rozwiązań, które mają chronić ludność, jest ewakuacja. Jak wskazał premier Donald Tusk podczas niedawnej konferencji, nakaz ewakuacji będzie wykorzystywany tylko w sytuacji zagrożenia życia ludzkiego.

Jak wskazuje dr Marek Bielski, w sytuacji odmowy ewakuacji za podstawę ewentualnej odpowiedzialności za wykroczenie zaniechania obowiązku ewakuacji stanowić może artykuł 27 ustawy o stanie klęski żywiołowej. Zgodnie z nim możliwe jest nałożenie kary aresztu lub grzywny. — Za to wykroczenie można orzec karę aresztu w granicach od 5 do 30 dni, natomiast karę grzywny w granicach od 20 zł do 5 tys. zł — wyjaśnia ekspert. Warunkiem, który musi być spełniony, aby powyższa odpowiedzialność była brana pod uwagę, jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na danym terenie.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET