Powódź. Kolejne szkoły zawieszają zajęcia. Jak długo uczniowie nie będą mieli lekcji?

3 min. czytania
16.09.2024 18:34
Obserwuj nas na Google

Kolejne szkoły i przedszkola z terenów, które doświadczają powodzi, zawieszają zajęcia. Część szkolnych budynków zniszczyła woda, w innych zorganizowano miejsca ewakuacji. Ze względu na zerwane linie i brak prądu nie ma też możliwości prowadzenia lekcji zdalnych. Jak długo może potrwać taka sytuacja i kiedy uczniowie wrócą do szkolnych ławek?

Szkoła
fot. Polska Press/East News

Powódź 2024. Zamknięte szkoły i przedszkola

- W poniedziałek rano (16 września) 129 szkół i przedszkoli zawiesiło zajęcia. Po południu już 173 szkoły i przedszkola poinformowały nas, że we wtorek nie będzie zajęć. 18 tys. dzieci nie pójdzie do szkół i przedszkoli - podaje w rozmowie z RadioZET.pl Agnieszka Szczepanik z opolskiego kuratorium oświaty. - Sytuacja zmienia się z minuty na minutę – dodaje, zaznaczając, że nie jest to być może ostateczna liczba placówek z odwołanymi zajęciami, bo kolejne dane wciąż spływają.

Niektóre placówki zawieszają lekcje na dwa dni, jak w Nysie, inne do odwołania. Jeszcze inne nawet tego nie zdążyły zrobić, bo powódź skutecznie uniemożliwiła im kontakt. Tak było np. w wypadku niektórych szkół w Głuchołazach.

Powódź 2024. Czy będą lekcje zdalne?

Skala zniszczeń jest potężna. Do opolskiego kuratorium oświaty docierają pierwsze informacje o uszkodzonych przez powódź budynkach szkolnych. Te, które stoją w bezpiecznych miejscach, często przeobrażane są w tymczasowe lokale dla mieszkańców ewakuowanych z zagrożonych zalaniem terenów. Wszystko wskazuje więc na to, że na dwóch dniach bez zajęć się nie skończy. Co dalej?

W innej sytuacji szkoły wprowadziłby lekcje zdalne. Po pandemii taką możliwość uregulowano szczegółowymi przepisami. - Trudno jednak zorganizować nauczanie online na terenach, na których nie ma prądu, czy podłączenia do sieci, dlatego na razie nic takiego nie jest planowane – wyjaśnia Szczepanik. Wskazuje jednak na inne opcje. - Szkoła może korzystać z innego tymczasowego budynku i tam prowadzić zajęcia. Jest możliwość tymczasowego łączenia oddziałów i placówek – mówi.

Redakcja poleca

Na razie, jak dodaje, takich decyzji jeszcze nie podjęto. - Sytuacja jest dynamiczna. Na tę chwilę wszyscy koncentrują się na tym, żeby nikomu nic się nie stało i żeby nikt nie ucierpiał. Zobaczymy, jak dalej sytuacja będzie się rozwijać – mówi.

Zajęć nie trzeba będzie odrabiać

Zawieszenie zajęć w szkołach i przedszkolach reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Według art. 18 dyrektor za zgodą organu prowadzącego lub sam organ prowadzący (czyli miasto lub gmina) mogą zawiesić zajęcia na czas oznaczony, jeśli np. na danym terenie dotarcie do szkoły wiąże się z niebezpieczeństwem lub wystąpiły tam zdarzenia, które mogą zagrozić zdrowiu uczniów albo organizacja lekcji jest utrudniona. O zawieszeniu informowane jest kuratorium oświaty.

Redakcja poleca

Przepisy nie mówią jednak, przez jaki maksymalny czas szkoła może nie prowadzić lekcji. W ustawach czy rozporządzeniach nie ma również mowy o konieczności odrabiania takich zajęć. - Chyba, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadzi dodatkowe rozporządzenie na ten temat – zaznacza Miłosława Bożek z dolnośląskiego kuratorium oświaty. W tym rejonie również wiele szkół i przedszkoli zawiesiło zajęcia, na razie na dwa dni.

Jak podaje Bożek, w rejonie jeleniogórskim dotyczy to 56 podstawówek, 20 szkół ponadpodstawowych i 31 przedszkoli, w rejonie wałbrzyskim 74 podstawówek i przedszkoli oraz 49 szkół ponadpodstawowych. W rejonie legnickim na taki krok zdecydowało się 14 podstawówek, cztery szkoły średnie i jedno przedszkole, a w rejonie wrocławskim – 7 podstawówek i dwa przedszkola. Niewykluczone, że w następnych dniach liczba ta się powiększy.

Zajęcia odwołały też placówki w woj. lubuskim i śląskim. Z informacji zebranych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej do godz. 14 w poniedziałek (16 września) w sumie w czterech województwach zajęcia zawieszono w ponad 530 szkołach, przedszkolach, z czego najwięcej na Dolnym Śląsku – ponad 300. Jak zapewnia MEN, samorządy, na terenie których powódź uszkodziła szkoły, będą mogą składać wnioski o dodatkowe pieniądze na odbudowę szkolnej infrastruktury.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET