Powódź zabrała im wszystko. Po dwóch latach wciąż nie dostali pieniędzy
Mieli dostać pieniądze i zacząć nowe życie z dala od zagrożenia. Dwa lata po wielkiej powodzi mieszkańcy czerwonych stref nadal mieszkają w uszkodzonych domach, żyją na walizkach i boją się kolejnej wielkiej wody.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mieszkańcy czerwonej strefy radzą sobie po dwóch latach od powodzi.
- Dlaczego proces wykupu domów trwa aż do 2034 roku.
- Co mówią mieszkańcy o braku informacji ze strony Wód Polskich.
- Które środki finansowe zostały przeznaczone na wykup domów w 2026 roku.
Dwa lata po wielkiej wodzie. Mieszkańcy żyją na walizkach i czekają na pieniądze
Mijają dwa lata od gigantycznej powodzi, która nawiedziła Polskę we wrześniu 2024 roku. Mimo upływającego czasu, mieszkańcy tzw. czerwonej strefy wciąż funkcjonują w zniszczonych przez wielką wodę budynkach i czekają na oferty wykupu. Żyją częściowo spakowani, w obawie przed powrotem żywiołu.
- Ja już nawet nie mam drzwi, bo jak dostaliśmy informację o wykupach, to doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu tego remontować, skoro budynek ma iść do zburzenia. Śpimy w salonie, człowiek jest po prostu straumatyzowany, płakać się chce - słyszymy od pani Anity, mieszkanki czerwonej strefy.
Rodziny czekające na wykup ich domów po powodzi mówią wprost: - Zostaliśmy z niczym, wszystko jest zniszczone. Chcemy szansy, żeby móc zamieszkać w innym miejscu i mieć święty spokój, bo boimy się tej wody.
„Nie mamy żadnych informacji"
U części rodzin żyjących w czerwonej strefie był już rzeczoznawca. Niestety, od tego czasu nic się nie zmieniło. - Nie mamy żadnych informacji ze strony Wód Polskich na temat tego, kiedy będą pieniądze - słyszymy.
- Gdy przyszły oferty Wód Polskich, to wszyscy zaczęliśmy planować swoją przyszłość. We wrześniu 2025 słyszeliśmy, że będziemy musieli się wyprowadzić do końca roku. W marcu powiedzieli nam, że to będzie lipiec. Mamy koniec września i jest cisza. Do tej pory czekamy na pieniądze - mówią mieszkańcy.
Wykup domów ma potrwać do 2034 roku
Wody Polskie deklarują, że na 2026 rok mają przyznane 50 mln zł na cel wykupu domów z czerwonej strefy. Zapewniają, że zostanie to zrealizowane. Problem w tym, że proces, który zgodnie z planem ma trwać jeszcze osiem lat, stoi w miejscu, bo Wody Polskie środków fizycznie jeszcze nie otrzymały.
- W tym roku mamy przewidziane 50 mln i te pieniądze na pewno zostaną wydane. Nadal trwają wyceny nieruchomości, tak, by te środki mogły być wydatkowane - mówi Radiu ZET zastępca dyrektora RZGW we Wrocławiu Jacek Drabiński.
Warto przypomnieć, że w 2025 roku na program wykupów Wody Polskie wykorzystały 30 mln zł. W Krosnowicach wykupione zostało kilka domów, co ciekawe - nie tych najbardziej zniszczonych i znajdujących się najbliżej rzeki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET