Pożar w DPS-ie, jedna osoba nie żyje. 24-latek usłyszał zarzuty
24-letni pensjonariusz DPS-u w Przytocku (woj. pomorskie) usłyszał zarzut umyślnego sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu o wielkich rozmiarach, którego następstwem była śmierć jednej osoby - przekazał PAP prokurator rejonowy Michał Krzemianowski.
Do pożaru doszło w niedzielę po godz. 10 w Domu Pomocy Społecznej w Przytocku (woj. pomorskie). Ogień objął poddasze jednego z budynków placówki. W akcji gaśniczo-ratowniczej brało udział 16 zastępów PSP i OSP z powiatów słupskiego i bytowskiego. Zginął jeden pensjonariusz.
Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzany o spowodowanie pożaru 24-letni pensjonariusz DPS-u w Przytocku podpalił kurtkę, którą następnie położył na łóżku i - kiedy w pokoju na poddaszu pojawił się większy ogień - uciekł.
Pożar w DPS-ie, nie żyje jedna osoba. Ogień najpewniej podłożył 24-latek
Z budynku ewakuowano pensjonariuszy. Po przeliczeniu osób, które opuściły pokoje, brakowało jednego z nich. Gdy doszło do pożaru, mężczyzna prawdopodobnie spał, ale nie w pokoju, w którym zwykle przebywał. Zanim został znaleziony, zdążył zatruć się tlenkiem węgla i innymi substancjami powstałymi w trakcie pożaru. Mężczyzna zmarł pomimo reanimacji. - To wstępne ustalenia dotyczące przyczyny zgonu, które zweryfikuje jeszcze zlecona sekcja zwłok - tłumaczył prok. Krzemianowski.
Prokurator zapewnił, że jeszcze w poniedziałek zostanie skierowany do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres trzech miesięcy. Dodał, że wstępnie posiedzenie Sądu Rejonowego w Miastku, który będzie rozpoznawał wniosek prokuratury, zaplanowane jest na wtorek, w godzinach przedpołudniowych.
Za umyślne sprowadzenie pożaru, w którym zginęła jedna osoba, a bezpośrednio zagrożone było życie lub zdrowie wielu osób albo mienie w wielkich rozmiarach, grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Prokurator Michał Krzemianowski przekazał, że w prowadzonym postępowaniu, jeśli pojawią się wątpliwości co do poczytalności podejrzanego, zostanie wydane postanowienie o powołanie biegłych psychiatrów w celu ustalenia, czy 24-latek jest poczytalny, częściowo niepoczytalny lub niepoczytalny.
To nie pierwsze przewinienie młodego mężczyzny
Jak wynika z informacji przekazanych PAP przez prokuratora, mężczyzna dopuszczał się już niszczenia mienia w Domu Pomocy Społecznej w Przytocku, w którym przebywa od dłuższego czasu. Nie odpowiadał jednak za swoje czyny przed sądem. Prokurator, posiadając opinie biegłych w kwestii poczytalności podejrzanego, składał wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środków zapobiegawczych wobec pensjonariusza. Sąd do wniosku się przychylił.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Prezydent Andrzej Duda chce podnieść wydatki na obronę. Padła kwota
- Taką emeryturę dostaje Lech Wałęsa. Ujawnił kwotę, nie jest zadowolony
- Nadchodzą zmiany w szkołach. Wiceszefowa MEN: To będzie projekt dwóch rozporządzeń
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET