`

Musiała rodzić na klatce schodowej. Liczyła się każda chwila

2 min. czytania
08.12.2023 12:11
Obserwuj nas na Google

Niecodzienna sytuacja w poznańskim bloku. Kobieta zaczęła rodzić na klatce schodowej. "Jak przyjechało pogotowie ratunkowe, dziecko było już na świecie zawinięte w kocyk" - napisała do redakcji lokalnego portalu epoznan.pl babcia. Poród odebrał tata.

ambulans

Z pewnością nie takiego poranka spodziewali się świeżo upieczeni rodzice z Poznania. We wtorek 5 grudnia około godziny 6 rano małżeństwo w pośpiechu wybierało się do szpitala, ponieważ ciężarna kobieta miała ciągłe skurcze. Para zdołała wyjść z mieszkania na klatkę schodową i wówczas zaczął się poród. Mąż kobiety zachował zdrowy rozsądek i zimną krew.

"Syn zadziałał bardzo sprawnie, tamując krwawienie z pępowiny, która przerwała się w trakcie porodu. Zaznaczam, że działał instynktownie i sprawnie, mając na względzie życie własnego dziecka" - napisała do redakcji lokalnego portalu epoznan.pl dumna babcia. W trakcie porodu na miejsce jechali już ratownicy.

Redakcja poleca

Kobieta urodziła na klatce bloku w Poznaniu

"Jak przyjechało pogotowie ratunkowe, dziecko było już na świecie zawinięte w kocyk" - zaznaczyła babcia. - Na świat przyszła zdrowa dziewczynka. Nasz zespół zabrał mamę i dziecko do szpitala - powiedział w rozmowie z epoznan.pl Jakub Wakuluk, kierownik zespołów ratownictwa medycznego WSPR w Poznaniu.

Zuzia, bo tak została nazwana nowo narodzona dziewczynka, trafiła do szpitala na ul. Polnej. Dziecko wraz z matką są już w domu.

Źródło: Radio ZET/epoznan.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET