Prezydent komentuje incydent z dronem przy polskiej granicy. „Rosja się nie zmienia”

2 min. czytania
17.09.2026 16:53
Obserwuj nas na Google

- Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Odniósł się w ten sposób do czwartkowego incydentu z udziałem rosyjskiego drona niedaleko polskiej granicy. Dodał, że „każda rosyjska prowokacja jest zadaniem dla prezydenta Polski”.

Karol Nawrocki
fot. Michal Janek/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są współczesne mechanizmy prowokacji stosowane przez Rosję.
  • Dlaczego prezydent uważa kompromis za kluczowy w kwestiach bezpieczeństwa.
  • Które historyczne wydarzenia zdaniem prezydenta podkreślają ciągłość rosyjskiej strategii destabilizacyjnej.

Nawrocki: „Rosja się nie zmienia”

Karol Nawrocki skomentował incydent z rosyjskim dronem blisko polskiej granicy podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy w 87. rocznicę agresji ZSRR na Polskę. W swoim wystąpieniu Nawrocki podkreślił, że „Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia”. - Każda kolejna rosyjska prowokacja jest zadaniem dla prezydenta Polski - podkreślił. Poinformował też, że pozostaje w stałym kontakcie z generałami Wojska Polskiego, także za sprawą Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Nawrocki powiedział, że w latach 20. i 30. XX wieku II Rzeczpospolita i jej granice były „poddawane temu, co dziś nazywamy wojną hybrydową”. Dodał, że mechanizm działania Rosji od wieków opiera się na destabilizacji sytuacji w innym kraju, próbach skłócenia społeczeństwa i dezinformacji, aby później móc zaatakować. Podkreślił, że w tym kontekście należy odczytywać obecne wyzwania.

Redakcja poleca

Prezydent o zagrożeniu ze strony Rosji

- Wojna hybrydowa wcale nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie. Tak nie było w latach 20., 30. i w roku 1939. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku - zaznaczył prezydent. Dodawał, że z tego powodu „szukanie kompromisu tam, gdzie to możliwe, wokół spraw bezpieczeństwa jest zadaniem całej klasy politycznej, ale także moim jako prezydenta Polski”.

- Kompromis wcale nie jest uległością. Kompromis jest zadaniem, równie trudnym jak polityczna walka. W kwestiach bezpieczeństwa musimy mieć siłę i odwagę do tego, żeby poszukiwać choć tych małych kompromisów, które pokażą, że jesteśmy narodową wspólnotą zmobilizowaną do tego, aby bronić polskich granic i biało-czerwonej flagi - zaznaczył i dodał, że Polski „nie trzeba uczyć zagrożenia sowieckiego albo postsowieckiego”. - To jest w naszej tożsamości, krwi, DNA, to zagrożenie czujemy od wieków - stwierdził.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET