Problem na granicach Polski. "Czas rozpaczliwie się kurczy"
Czas na budowę umocnień na granicach Polski rozpaczliwie się kurczy. Bez rozwiązań prawnych nie powstaną fortyfikacje np. w rejonie Sokółki czy Suwałk – powiedział gen. Bogusław Bębenek, były szef polskich saperów i wykładowca akademicki.
PAP zapytała gen. Bogusława Bębenka, co się dzieje z inżynieryjnym umacnianiem granic Polski. – Niestety, choć sytuacja jest poważna i skomplikowana, w Polsce ten problem dopiero zaczyna "być dotykany" – powiedział. – W Finlandii i Szwecji wydano już setki milionów euro na wzmocnienie granic na wypadek ewentualnej agresji Rosji. Podobne działania planowane są w Łotwie, gdzie jest duża mniejszość rosyjska – dodał.
– Poza zbudowaniem płotu na polsko-białoruskiej granicy, mającego powstrzymać migrantów przysyłanych do nas w ramach wojny hybrydowej, nie znam działań mających służyć przygotowaniom do obrony przed agresorem – stwierdził były szef polskich saperów.
Umocnienia na granicy z Rosją i Białorusią
Gen. Bębenek ocenił, że podjęcie jakichkolwiek działań związanych z budową umocnień fortyfikacyjnych, np. przesmyku suwalskiego - a to kilkadziesiąt kilometrów, czy z granicą białoruską, nie rozwiązuje problemu. – Tak naprawdę nie wiemy bowiem, jaki będzie rozwój sytuacji geopolitycznej, militarnej w najbliższych latach, a nawet w tym roku, więc trudno nam powiedzieć, czy nie będzie możliwe, aby taki ewentualny atak agresora mógł nastąpić od strony Ukrainy - oczywiście nie mówię o zaatakowaniu nas przez Ukraińców, ale przez Rosjan – tłumaczył.
Jak dodał, powinny powstać uregulowania dotyczące pasa granicznego i przyległych terenów. – Odwołując się do naszych doświadczeń historycznych, powiem, że w 1939 roku umocnienia fortyfikacyjne, jakie miały powstać, nie powstały na czas, bo było lato, najpierw przygotowania do zbiorów, później intensywne prace polowe w lipcu i sierpniu, władza nie chciała wchodzić w konflikt ze społecznością wiejską, więc czekała na koniec żniw. To taki drobny przykład, ale dziś tereny, które mogłyby zostać wykorzystane pod budowę umocnień są w większości własnością prywatną – wyjaśnił.
– Zatem rozważając problem przygotowania inżynieryjnego terenu po to, by zwiększyć nasz potencjał obronny, niezbędna jest szczegółowa ocena i analiza tego terenu, a następnie określenie m.in. takich czynników jak rejony i pasy szczególnie zagrożone działaniami agresora, a także obszary, które, ze względu na swoje ukształtowanie, same się bronią. Jest takie powiedzenie: pozwólmy terenowi walczyć, a my jesteśmy w takiej sytuacji, że mamy na wschodniej części naszego terytorium szereg takich obszarów, jak np. bagna biebrzańskie, gdzie nie ma potrzeby budowy umocnień fortyfikacyjnych, ten teren sam się obroni przed ewentualną agresją lądową, bo o takiej cały czas mówimy. Trzeba więc zdefiniować obszary, które same by się broniły, ale także tzw. obszary czołgodostępne, gdzie należałoby zawczasu wybudować zapory fortyfikacyjne, zapory inżynieryjne, w tym także minowe, na wzór pasa Trettnera czy linii Maginota, a także przygotować niektóre obiekty do ewentualnego niszczenia – mówił.
Gen. Bębenek: czas na budowę umocnień na granicach rozpaczliwie się kurczy
– Z tymi wszystkimi sprawami jesteśmy głęboko w lesie. Na razie tylko o nich rozmawiamy. [...] Ja nie dyskutowałbym o tym, czy analitycy, którzy określają czas, kiedy to musimy być już gotowi do obrony za trzy lata, mają rację, czy nie. Wszystkie czynniki wskazują na to, że należy się zabrać do przygotowań natychmiast – stwierdził.
– Jeżeli nie będzie rozwiązań prawnych, które to umożliwią, nie ruszy budowa żadnych umocnień na przykład w rejonie Dąbrowy Białostockiej, Sokółki czy Suwałk. Ludzie nie pozwolą, aby na ich prywatnym terenie budować fortyfikacje – powiedział. – Mam nadzieję, że publiczna debata na te tematy sprawi, że ich waga dotrze do szerokiego grona Polaków, także do decydentów, do resortów siłowych, rządu, parlamentarzystów etc. I wszyscy oni zrozumieją, że czas nam się rozpaczliwie kurczy – zakończył.
Źródło: Radio ZET/PAP
- UE powiększy się o kolejny kraj? Podjęli "imponujące kroki"
- Inwazja szczurów gigantów w Moskwie. W sieci krążą nagrania
- Zaskakujące słowa Bidena. "Bardziej szkodzi niż pomaga"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET