Prokuratura wydała komunikat ws. "apartamentu Nawrockiego”. Zapadły pierwsze decyzje
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zbada doniesienia medialne dotyczące korzystania przez Karola Nawrockiego z apartamentu Deluxe w Muzeum II Wojny Światowej. Kandydat na prezydenta, wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość, według "Gazety Wyborczej" zajmował apartament przez ponad 200 dni i nie płacił za pobyt. Prokuratura zbada, czy doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
- Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zbada doniesienia medialne dotyczące korzystania przez Karola Nawrockie z apartamentu w Muzeum II Wojny Światowej
- Sprawę dotyczy artykułu "Gazety Wyborczej”, która poinformowała, że Nawrocki miał korzystać z apartamentu Deluxe przez ponad 200 dni i nie płacić za pobyt
- Kandyda na prezydenta broni się przed tymi oskarżeniami, argumentując, że nie jest prawdą, iż tak długo mieszkał w apartamencie
Prokuratura zbada sprawą apartamentu, z którego miał korzystać Nawrocki
- Prokurator Okręgowy w Gdańsku, po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi, opisującymi nieprawidłowości związane z użytkowaniem części apartamentowej, znajdującej się w dyspozycji Muzeum II Wojny Światowej, wydał polecenie przeprowadzenia czynności sprawdzających w kierunku ewentualnego zaistnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 i 2 k.k. - poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński.
Zgodnie z tym artykułem, funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Funkcjonariusz publiczny, który przekroczył swoje uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega zaś karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Sprawa dotyczy artykułu "Gazety Wyborczej”, która poinformowała, iż Nawrocki przez pół roku korzystał z apartamentu Deluxe i nie płacił za pobyt. "GW" podała, że "w sumie w latach 2018-20 Nawrocki zarezerwował 19 pobytów, a w okresie 2020-21 - aż 182". "Razem to 201 dni, w tym 197 w apartamencie" – podsumowano.
Karol Nawrocki broni się przed zarzutami
Wspierany przez PiS kandydat na prezydenta bronił się przed tymi zarzutami, stwierdzając, że to kłamstwo. - To nie jest prawdziwa informacja, że ja tam mieszkałem przez 200 dni. Słowo klucz - były one zarezerwowane przez tyle dni na moje imię i nazwisko, ale te apartamenty służyły też do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju – powiedział Karol Nawrocki podczas kampanijnej konferencji prasowej w Zakopanem.
Przyznał, że jako dyrektor MIIWŚ podczas pandemii COVID-19 dwukrotnie spędził w apartamencie 10-dniową kwarantannę, wykonując zdalnie swoje obowiązki. Szef IPN zadeklarował też, że "jeżeli sprawa będzie miała swój dalszy tok" i będzie dyskutowana, to jest gotów zwrócić kwotę należną za wynajem apartamentu. Stwierdził, że rezerwacja lokalu na jego nazwisko i okazjonalne z niego korzystanie nie wiązały się z żadnymi obciążeniami dla Muzeum. Teraz sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET